Jeszcze kilka miesięcy temu zoo w Gazie odwiedzały tygodniowo setki palestyńskich uczniów. Teraz szkolne wycieczki nie zaglądają do tego miejsca: ogród zoologiczny został doszczętnie zniszczony przez armię izraelską. Zwierzęta zamknięte w klatkach nie miały żadnych szans. Większość zginęła od bomb zrzuconych przez izraelskie samoloty. Te, które przeżyły bombardowania, zdziesiątkowano podczas ataku czołgowego. Nieliczne zwierzęta, które przetrwały atak, pomarły z głodu.

"To straszna tragedia. Mieliśmy tu 400 zwierząt i ptaków, teraz mamy ledwie 10" - mówi Emad Qassim, dyrektor zoo w Gazie. Wśród uratowanych zwierząt są dwa lwy.

Po pierwszych nalotach izraelskich Zeitoun - południowe przedmieście Gazy, gdzie znajdowało się zoo - przez blisko dwa tygodnie był niedostępne dla cywilów. Stacjonowali tam żołnierze izraelscy. Wiadomo, że właśnie w tym czasie ogród zoologiczny został dodatkowo zniszczony przez czołgi, które rozjeżdżały klatki i budynki. Wiele zwierząt zginęło wtedy od postrzałów.

Dlaczego armia izraelska postanowiła zniszczyć zoo pełne zwierząt? Wojskowi tłumaczą, że był to teren, gdzie łatwo było się schować bojownikom i sympatykom Hamasu.