Dziś śledzik, zjedz... koziołka
Podkoziołek, ostatki, śledzik, zapusty i kusaki - niezależnie od tego, jak nazwać koniec karnawału, dziś ostatnia okazja do hucznej zabawy. Jutro zaczyna się Wielki Post, więc koniecznie trzeba pamiętać, aby ucztowanie i pląsy zakończyć przed północą.
- Czy wiesz co to rosyjska Maslenica?
- Dziś królem jest śledź
- Internauci polecają ruchacze
- Poznaj najlepsze sposoby na kaca
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dla wielu ostatni dzień karnawału to po prostu śledzik. Dawniej, kiedy biesiadnicy zapomnieli się i nie zakończyli zabawy do północy, musieli za karę skosztować słonego śledzia podanego przez postać obleczoną w łachmany, przypominającą, że właśnie rozpoczął się Wielki Post.
Ostatnie dni karnawału zawsze były czasem żartów i zabaw. Jeszcze na początku XX wieku po wsiach na Podlasiu chodzili przebierańcy. Tam ostatni dzień karnawału nazywano kusakami, bo wierzono, że tego dnia po świecie chodzi kusy, czyli diabeł. Przebrania miały uchronić przed jego psotami.
W Wielkopolsce ostatki to po prostu podkoziołek. I bynajmniej nie ze względu na poznańskie koziołki. Nazwa to pamiątka po dawnej tradycji objadania się w tym dniu pieczonym na rożnie mięsem kozła. Na suto zastawionych stołach ustawiano również figurkę tego zwierzęcia. Ważne było, aby zabawę zakończyć przed północą. Gospodynie skrupulatnie sprzątały stoły i szorowały garnki, aby nie została na nich nawet odrobina tłuszczu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!