Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Palikot: Nie planuję pisać ustawy o zabijaniu

2009-03-07 | Ostatnia aktualizacja: 19:27 | Komentarze: 0 | skomentuj
Palikot: Nie planuję pisać ustawy o zabijaniu

Palikot: Nie planuję pisać ustawy o zabijaniu Fot. Wojciech Jargilo / Inne

Poseł PO chce jedynie, "abyśmy pochylili się nad prawem człowieka do godnej śmierci". I jednocześnie pyta: "Czy posyłając młodych ludzi do Iraku i Afganistanu, by ginęli, byliśmy lepsi od matki, która chce zaaplikować swojemu synowi ostatni zastrzyk?"

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Poseł PO nawiązuje do opisanej przez DZIENNIK historii Doroty Jackiewicz i jej syna. To właśnie pod wpływem jej losów Janusz Palikot wyszedł w ogóle z pomysłem napisania ustawy o eutanazji.

"W postawie tej kobiety jest nie tylko coś heroicznego, powiedziałbym wręcz - boskiego. Poprzez swoje cierpienie i udział w cierpieniach syna, przez 24 lata przeżywała ukrzyżowanie. Żyła i umierała zarazem" - pisze poseł PO na blogu w onet.pl.

>>>Matka: Chcę eutanazji dla mojego Krzysia

Palikot porównuje historię kobiety i jej syna do ostatnich chwil papieża Jana Pawła II. "On, jej syn, stał się częścią jej życia, częścią jej samej, dlatego dzisiaj to właśnie ona pragnie zań zdecydować: chcę umrzeć. Tak jak Jan Paweł II, który zrezygnował z możliwości przedłużenia własnego życia siłami medycyny i chemii, i zdecydował o chwili swojej śmierci, tak i ona dziś mówi - ja, Krzysztof, nie chcę już żyć" - uważa Palikot.

Poseł przypomina, że w momencie kiedy złożył propozycję napisania ustawy o eutanazji dziesiątki różnych opinii, w tym jedną powtarzającą się: to instytucje państwa powinny przejąć od matki rolę opiekuna nad wegetującym dzieckiem.

>>>Palikot zajmie się autanazją. Wbrew PO

"Taaak… Oddajmy Krzysztofa Jackiewicza do państwowej albo nawet prywatnej umieralni, odciążając jego matkę, a tam zapewnimy mu opiekę do końca życia. Będzie podcierany, myty, ubierany, będzie słuchał muzyki z radia, które włączy mu o szóstej rano dyżurna pielęgniarka i które punktualnie o 22.00 wyłączy. Będzie miał dobrze. Będzie o niego dbał Narodowy Fundusz Zdrowia. Będzie miał wszystko, poza miłością i prawem do godnej śmierci. Będzie żył, a matka odpocznie. Odwiedzi go w godzinach dozwolonych wizyt i pogłaska" - pisze Palikot.

>>>Matka prosi o eutanazję: Mój syn to roślina

I zadaje pytanie: "Czy posyłając młodych ludzi do Iraku i Afganistanu, by ginęli - a przecież ponad trzydziestu zginęło - byliśmy lepsi od matki, która pragnie zaaplikować swojemu synowi ostatni zastrzyk? Na życzenie naszego państwa, nawet nie w obronie jego granic!, obcy ludzie wykonali eutanazję polskich żołnierzy" - pisze Janusz Palikot i na koniec pyta jeszcze raz: kiedy byliśmy większymi hipokrytami? Wówczas czy dzisiaj?

>>>Przeczytaj cały wpis na blogu Janusza Palikota

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «