Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Polski sklep nie obsługuje Brytyjczyków?

2009-03-20 | Ostatnia aktualizacja: 19:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Skandal na angielskiej prowincji w hrabstwie East Yorkshire - brytyjska nastolatka oskarża o rasizm właścicieli nowo otwartego "Polskiego Sklepu". "Wyrzucili mnie ze sklepu, bo jestem Angielką" - twierdzi dziewczyna.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

17-letnia uczennica college'u, która złożyła na Polaków doniesienie w lokalnym urzędzie, opowiada, że do polskiego sklepu w Googe wybrała się, żeby kupić napój.

"Często z mamą eksperymentujemy z nowymi produktami. Pomyślałam, że w polskim sklepie dostanę na pewno coś, czego nigdy wcześniej nie piłam" - opowiada.

>>>Brytyjscy torysi chcą limitu emigrantów

Kiedy weszła do sklepu i zaczęła przyglądać się półkom z napojami, właściciel podszedł i zapytał, czy jest Brytyjką.

"Kiedy odpowiedziałam, że tak, zaczął krzyczeć: <Wynocha!>. Wyszłam, ale było mi bardzo przykro" - relacjonuje nastolatka.

>>>Brytyjczycy: Polacy, wracajcie do domu!

Brytyjka złożyła w urzędzie miasta oficjalną skargę na właścicieli polskich delikatesów, które w mieście Googe otwarto niecały miesiąc temu. Jeden z właścicieli, 23-letni Polak, odrzuca oskarżenia o rasizm.

"To głupota, przecież kupuje u mnie mnóstwo Anglików. I to nie tylko: obsługuję też Litwinów, Słowaków, Portugalczyków. Nikt nigdy nie był wyrzucony z mojego sklepu" - zapewnia oburzony emigrant.

Aleksandra Kaniewska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «