Polak zaprzecza, że zgwałcił Brytyjkę
23-letni polski emigrant, który stanął przed sądem w Bristolu oskarżony o gwałt, twierdzi, że jest niewinny. "On nie zgwałcił tej dziewczyny" - bronią Polaka znajomi.
- Na Wyspach uczą się polskiej grypsery
- "Brytania musi kontrolować emigrację"
- Polak oskarżony o brutalne zabójstwo
- Polak zmarł w szkockim więzieniu
- Sześć lat za wymuszanie haraczy na Wyspach
- Najpierw zgwałcił, potem wyznał miłość
- 10 lat za zgwałcenie dwóch prostytutek
- Anglicy chcą pracować w polskich firmach
- Polacy walczą o rejestrację "anglików"
- Polska gazeta podbija Wyspy Brytyjskie
- Policja poszukuje gwałciciela z Torunia
- Polski sklep nie obsługuje Brytyjczyków?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do przestępstwa miało dojść w listopadzie zeszłego roku. Według oskarżenia Polak, który jest kelnerem w jednym z hoteli w Bath w południowo-zachodniej Anglii, spotkał się z Brytyjką we wczesnych godzinach porannych. Kobieta oskarżyła później Polaka o napaść na tle seksualnym.
"To wymysły! Wiemy, że on spotkał się z tą dziewczyną, doszło między nimi do zbliżenia, ale to nie był gwałt. Gdyby doszło do przestępstwa, uciekłby już dawno do Polski" - przekonują znajomi 23-latka w liście do redakcji "Gońca".
Sąd nie zgodził się na wypuszczenie Polaka z aresztu. Niedługo ogłoszone zostaną daty kolejnych przesłuchań.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!