Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Ukrywany bunt w poprawczaku

2009-03-20 | Ostatnia aktualizacja: 19:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Z poprawczaka w Nowem nad Wisłą w województwie kujawsko-pomorskim usiłowali uciec trzymani tam młodociani przestępcy. Dyrekcja placówki dopiero po czterech dniach powiadomiła prokuraturę o zajściu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Zawiadomienie o zdarzeniu, do którego miało dojść w poniedziałek wieczorem, otrzymaliśmy dopiero w piątek. Z przekazanych nam informacji wynika, że doszło do pobicia pracowników i zniszczenia mienia i w tym kierunku będzie prowadzone postępowanie w tej sprawie" - mówi Janusz Borucki z Prokuratury Rejonowej w Świeciu nad Wisłą.

Do czasu przesłuchania świadków prokuratura nie chce informować o szczegółach buntu. Jednak jak relacjonują pracownicy placówki, w miniony poniedziałek wieczorem grupa wychowanków staranowała drzwi wejściowe, a potem gaśnicą zaatakowali dyżurujących wychowawców.Buntownicy próbowali też podpalić budynek. Według dyrekcji ucieczkę udaremniła zdecydowana postawa pracowników, którzy zdołali opanować niebezpieczną sytuację.

Prokuratura została powiadomiona o nim jednak dopiero w piątek. Z nieoficjalnych relacji personelu zakładu wynika, że jego dyrekcja starała się sprawę wyciszyć. Żadnych informacji na temat stłumionej próby buntu nie miał rzecznik Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, któremu podlega Zakład Poprawczy w Nowem. Do tej placówki o wzmocnionym nadzorze trafiają m.in. chłopcy, którzy wielokrotnie uciekali z innych poprawczaków w kraju.

web
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «