Porwanie 20-latki zlecili ... rodzice
"To się w głowie nie mieści" - tak policjanci komentują sprawę porwania 20-latki z Wrocławia. Okazało się, że uprowadzenie kobiety zlecili bandytom jej rodzice. Nie podobało im się to, że ich córka zamieszkała ze swoim chłopakiem.
- Bułgarzy o Polakach: Porywacze dzieci!
- Wpadł ostatni z porywaczy biznesmena
- Porywacze córki biznesmena przed sądem
- Sfingował porwanie i skrępował się sznurem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policja zatrzymała w sumie sześć osób. Trzy z nich to wynajęci bandyci, mają od 21 do 28 lat. Wszyscy byli już notowani za rozboje. Poza tym zarzuty usłyszą także rodzice kobiety i ich znajomy.
Wszystko wydarzyło się wczoraj rano. Do domu na wrocławskim osiedlu wdarło się trzech mężczyzn w koszulkach z napisem "policja". Mieli ze sobą coś, co przypominało broń. Siłą wyprowadzili dziewczynę. Nie pozwolili się jej nawet ubrać - 20-latka miała na sobie tylko piżamę.
>>> Porywacze córki biznesmena przed sądem
Po kilku godzinach poszukiwań dziewczyna odnalazła się cała i zdrowa w województwie opolskim. Policja zatrzymała też porywaczy, a także zleceniodawców. Okazało się, że są to rodzice 20-latki. Nie podobało się im, że ich córka zamieszkała ze swoim chłopakiem we Wrocławiu.
"To się w głowie nie mieści, żeby rodzice sami wynajmowali przestępców do porwania córki" - powiedział PAP rozmówca z organów ścigania proszący o zachowanie anonimowości.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!