Polak kapitanem porwanego statku?
Kolejny statek uprowadzony u wybrzeży Somalii. Tym razem w ręce piratów wpadł MV "Patriot", pływający pod maltańską banderą niemiecki masowiec. Prawdopodobnie 16-osobową załogą dowodzi polski kapitan. Agencja Reutera uspokaja, że uprowadzeni marynarze są cali i zdrowi.
- "Porwanie statku jest jak napad na bank"
- Sto dni pirackiej niewoli polskiego kapitana
- Piraci uwolnili tankowiec z Polakami
- 25 milionów dolarów okupu za Polaków
- Polscy marynarze ranni w Indonezji
- Piraci porwali belgijski statek
- Porwany Polak: Spokojnie, nic nam nie jest
- Piraci porwali pięciu Polaków
- "Porwała nas banda wyrostków z kałaszami"
- Piraci uwolnili polskiego kapitana
- Odbili kapitana. Zginęli piraci
- Polski kapitan uwolniony z rąk piratów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piraci wdarli się na pokład masowca "Patriot", płynącego przez wschodnią część Zatoki Adeńskiej, 150 mil morskich od miasta portowego Muqalla w Jemenie. Sterroryzowali załogę i przejęli kontrolę nad statkiem. Na pokładzie jest 17 marynarzy, w tym 15 Filipińczyków i główny inżynier narodowości ukraińskiej. Według powołującego się na Agencję Reutera dziennika "Times of Malta" statkiem dowodzi polski kapitan.
>>>"Porwała nas banda wyrostków z kałaszami"
Rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski nie potwierdził na razie tych informacji. Andrew Mwangura z Wschodnioafrykańskiego Programu Pomocy Żeglarzom powiedział Agencji Reutera, że wszyscy marynarze są cali i zdrowi. Nie miał informacji na temat tego, jaki ładunek znajduje się na pokładzie.
>>> Japonia użyje broni wobec piratów
Statek "Patriot" o wyporności 31 tysięcy ton pływa pod tak zwaną maltańską tanią banderą, ale należy do niemieckiego operatora Blumenthal JMK z Hamburga w Niemczech. Właściciel statku został powiadomiony o porwaniu. Nie wiadomo, czy piraci wystąpili już z żądaniem okupu.
>>> Nieletni pirat dostanie dożywocie?
Nie był to jedyny w ten weekend atak piratów. W niedzielę włoski statek wycieczkowy odparł atak morskich bandytów niedaleko wschodniego wybrzeża Afryki. Kiedy MSC "Melody" był o 600 mil morskich (960 km) od somalijskiego wybrzeża, został napadnięty. Kapitan rozdał załodze broń. "[Piraci] zaczęli strzelać do statku jak szaleni" - opowiadał potem telewizji Skytg24. Marynarze otworzyli ogień do atakujących bandytów.
"Próbowali zarzucić na burtę drabinę na hakach. Wdrapywali się na pokład, więc zareagowaliśmy. Kiedy zobaczyli, że strzelamy, dali sobie spokój i odpłynęli" - opowiadał kapitan Caro Pinto. "Pasażerowie byli w kabinach. Nie ma rannych. Tylko kilku ludzi odniosło drobne kontuzje. Ktoś się pośliznął i upadł" - uspokajał kapitan. To pierwszy raz, kiedy statek pasażerski użył broni przeciwko piratom. Ataki na wodach wokół Rogu Afryki niemal podwoiły się w pierwszym kwartale 2009 roku. Tylko w marcu somalijscy morscy rozbójnicy napadli na statki 18 razy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!