Jak szef komisji sam zmienił maturę
Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Krzysztof Konarzewski sam zmienił tematy pisemnych egzaminów z wiedzy o społeczeństwie i polskiego - ujawnia "Gazeta Wyborcza". Z tematów wypracowań z języka wykreślił polecenia: dokonaj analizy tekstu. Z poleceń do wypracowań na WOS: podaj przykłady.
- Unieważnią maturę przez księdza?
- Unieważnili maturę z niemieckiego
- Maturzysta nie zdał przez radio-ściągawkę
- Zaczęły się poprawkowe egzaminy maturalne
- Maturzyści zdawali WOS i włoski
- Matura z biologii i wiedzy o tańcu
- Zobacz, czy zdałbyś maturę z historii
- Matura: uczniowie powtarzali egzamin
- Zobacz, czy zdasz maturę z matematyki
- Sprawdź, czy poradziłbyś sobie z fizyką
- Sprawdź, czy zdałbyś maturę z rosyjskiego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Konarzewski, z wykształcenia pedagog, przyznaje się do zmian. "Ale to tylko zmiany kosmetyczne" - mówi "Gazecie Wyborczej". Wprowadził je w marcu, dwa dni przed drukiem arkuszy. "Gazecie" tłumaczy, że to początek krucjaty przeciwko tzw. kluczowi odpowiedzi.
Wykreślenie z polecenia do wypracowania analizy tekstu spowodowało, że uczeń nie musiał wykonać podstawowych czynności, na przykład określić czasu i miejsca akcji, przedstawić bohaterów czy scharakteryzować narratora. Przede wszystkim nie musiał już w rozwinięciu tematu trzymać się ściśle tekstu, na którym opierał się temat wypracowania.
Według "Gazety Wyborczej", polecenia do WOS dyrektor CKE zmienił fundamentalnie. Dotąd maturalne zadania z WOS ściśle precyzowały, że uczeń ma podać na przykład minimum trzy przyczyny opisywanego zjawiska. W tym roku jeden z tematów brzmiał: "Co jest zadaniem oświaty: zwiększyć czy zmniejszyć różnice między uczniami?". Ale polecenie nie precyzowało, ile przykładów uczeń ma napisać, żeby jego zadanie zostało zaliczone.
Wszystko wskazuje na to, że Konarzewski nie wykroczył poza przysługujące mu uprawnienia. Jego zadanie to zatwierdzanie arkuszy egzaminacyjnych. Nie ma przepisu, który zabraniałby mu ingerowania w ich treść. Konarzewski uważa, że zadań z polskiego uczniowie i tak by nie mogli wykonać poprawnie bez analizy tekstu - czytamy w "Gazecie Wyborczej".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!