Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Ksiądz zginął przez sedes

2009-05-11 | Ostatnia aktualizacja: 19:32 | Komentarze: 0 | skomentuj

Prawosławny ksiądz Tomasz Lewczuk z Hajnówki przez tydzień był w śpiączce. W sobotę w nocy zmarł. Wszystko przez sedes, który ktoś postawił na drodze. Duchowny chcąc ominąć przeszkodę uderzył w drzewo.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

2 maja ksiądz Tomasz Lewczuk razem z żoną, 7-letnią córeczką i 3-letnim synkiem wracali nocą z Warszawy do Hajnówki. Nagle, około godz. 21.50, na drodze między Bielskiem Podlaskim a Hajnówką kierowca przed samochodem zauważył sedes. Próbował wyhamować.

"Auto wypadło z drogi najpierw na lewe, później na prawe pobocze. Na końcu uderzyło bokiem w drzewo" - mówi Andrzej Baranowski z biura prasowego wojewódzkiej policji. Ksiądz został ciężko ranny w głowę. Jego rodzinę z ogólnymi potłuczeniami przewieziono do szpitala w Hajnówce. Ich życiu nic nie zagraża.

Ksiądz Tomasz miał 38 lat. Ponad rok temu otrzymał święcenia kapłańskie i jako wikariusz pracował w parafii Świętej Trójcy.

kred
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «