Skatował chłopca kijem bejsbolowym
Skatował kijem bejsbolowym 11-letniego chłopca za to, że w piaskownicy uderzył jego syna. 34-letniemu Dariuszowi M. grozi dożywocie. Dziś został aresztowany.
- Skatowały koleżankę na oczach jej synka
- Student spałowany na juwenaliach. Bo biegł
- Zamordował kobietę i nienarodzone dziecko
- Dzień dożywocia w Sądzie Najwyższym
- Wypuszczony z aresztu zamordował żonę
- Zabójstwo nastolatka podzieliło Nową Sól
- Tak Polacy biją swoje dzieci
- Pobił teścia i wywiózł do lasu w bagażniku
- Skatował wychowawcę kamieniem
- Mały bohater będzie zabrany od matki?
- Niewidomy staruszek chciał zabić znajomych
- 15-latek zakatowany. Nikt mu nie pomógł
- Słynny "Łomiarz" zaatakował po 15 latach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
11-latek z poważnym urazem głowy trafił do szpitala po tym, jak 34-letni Dariusz M. uderzył go w głowę kijem bejsbolowym. Według lekarzy stan rannego chłopca jest stabilny i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Według policji w piaskownicy na jednym z łódzkich osiedli dwaj chłopcy pokłócili się. 11-latek uderzył swojego 10-letniego kolegę w twarz. Chłopiec poskarżył się ojcu, a ten uderzył 11-letnie dziecko kijem w głowę. Chłopiec stracił przytomność. Pogotowie przewiozło go do szpitala.
Mężczyzna uciekł, ale policjanci szybko go zatrzymali. Policyjny pies odnalazł też kij, który sprawca porzucił. Prokuratura przedstawiła mu zarzut usiłowania zabójstwa ze względu na siłę i miejsce uderzenia oraz stwierdzone u dziecka bardzo rozległe uszkodzenia głowy.
Podejrzany nie przyznaje się do winy; w prokuraturze utrzymywał, że uderzył dziecko przypadkowo. Grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia. 34-latek jest doskonale znany policji i w przeszłości był wielokrotnie notowany.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!