Kammel po aferze nabrał wody w usta
"Nie mam żadnych nowych informacji w tej sprawie" - mówi DZIENNIKOWI Tomasz Kammel. To dziwne, bo musi znać warunki, na jakich odchodzi z TVP po aferze, która niszczy mu wizerunek. Konsekwencji nieetycznych poczynań finansowych narzeczonej Kammela nie komentuje też jego ojciec.
- Kammel wyrzucony z TVP
- Narzeczonej Kammela grozi 10 lat więzienia
- Kammel wydawał krocie na życie
- Szef Pekao: Niezgoda nie panowała nad firmą
- Kasia i Tomek, czyli układ prawie doskonały
- 16 milionów wyciekło w aferze Kammelgate?
- TVP nie ma szczęścia do szefów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najbliższe otoczenie Kammela próbuje przemilczeć aferę i jej konsekwencje. A te są - zarówno dla prezentera, jak i jego partnerki, która była główną
"bohaterką" afery - naprawdę bolesne. Po tym, gdy wyszło na jaw, że Katarzyna Niezgoda, jako wiceprezes Pekao SA, pompowała pieniądze banku do byłej firmy Kammela,
oboje stracili pracę. Niezgodę straszy się więzieniem, a prezenterowi odebrano gwiazdorski kontrakt.
>>>Co narzeczona Kammela wyniosła z banku?
Wprawdzie znajomi prezentera komentują fakt rozwiązania z Kammelem umowy, ale tylko anonimowo. "Tomek dobrze to przyjął. Mozna powiedzieć, że wziął to na klatę i kontrakt został
rozwiązany za porozumieniem stron" - powiedział DZIENNIKOWI jeden z pracowników TVP.
Telewizja rozwiązała z Kammelem kontrakt już w piątek. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że stało się to po rozmowie z dyrektorem "dwójki" Wojciechem Pawlakiem. Dyrekcja boi
się, że przez doniesienia prasowe o nieetycznych działaniach pary, stacja będzie kojarzona jako bezpieczna przystań dla Kammela, który słynie z wystawnego życia.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!