Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Przeciwnicy gejów zaatakowali policję

2009-05-16 | Ostatnia aktualizacja: 19:33 | Komentarze: 0 | skomentuj

Butelkami, jajkami, a nawet krzesłami rzucali w policjantów przeciwnicy marszu gejów i lesbijek w Krakowie. Sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej i Narodowego Odrodzenia Polski za wszelką cenę nie chcieli dopuścić tęczowej manifestacji na Rynek Główny. Ponieśli jednak klęskę.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Marsz Tolerancji z udziałem mniejszości seksualnych wyruszył po godzinie z placu Wolnica. Na ulicy Grodzkiej przeciwnicy marszu zaatakowali ochraniających marsz policjantów. W stronę funkcjonariuszy poleciały jajka, butelki i m.in. krzesła.

"Napastnicy zostali zepchnięci policyjnymi tarczami, Marsz Tolerancji wkroczył na Rynek. Zatrzymano 15 osób, podejrzewanych o udaremnienie legalnej demonstracji" -powiedział Michał Kondzior z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Zatrzymani zostaną przesłuchani na komisariacie. O ich dalszych losach zadecyduje prokuratura. Za udaremnienie legalnej demonstracji grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Zablokowanie Marszu Tolerancji zapowiadali zarówno uczestnicy Marszu Tradycji i Kultury, zorganizowanego w sobotę przez Młodzież Wszechpolską, jak i uczestnicy Marszu Normalności - zorganizowanego przez radykalne Narodowe Odrodzenie Polski. Według szacunków policji, uczestniczyło w nich w sumie ok. 200 osób.

Porządku podczas przemarszów pilnowało około 400 policjantów. Nie doszło do większych zakłóceń porządku. Przy kościele św. Wojciecha na Rynku prawdopodobnie spadł z murku 72-letni duchowny. Wezwane wbrew jego protestom pogotowie, odwiozło duchownego do szpitala.

Jak informowała rzeczniczka Marszu Tolerancji Aleksandra Sowa, celem zorganizowanego po raz piąty w Krakowie przemarszu było promowanie tolerancji, wolności i społeczeństwa obywatelskiego. Organizatorzy marszu zapowiadali, że nie będą wchodzić w dialog z uczestnikami konkurencyjnych marszów, "bo to nie ma sensu, sprowadza się to do wyzwisk".

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «