Ziggy Dust opuszcza Polskę
Tańczący sprzątacz, który zdobył sławę dzięki YouTube po trzech miesiącach pobytu w Polsce postanowił wrócić na Wyspy Brytyjskie. Jak twierdzi, rozczarował się ojczyzną. Ziggy mieszkał w Londynie ponad trzy lata. Rozgłos przyniósł mu charakterystyczny sposób sprzątania ulic połączony z tańcem.
- Polacy walczą o rejestrację "anglików"
- Polski sprzątacz z YouTube'a: Nie wracam do kraju
- Kryzys w Polsce? Wracamy na Wyspy!
- Słynny Ziggy Dust wrócił do kraju
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wyjeżdżam za dwa tygodnie. Najpierw trzy miesiące spędzę w Wielkiej Brytanii, a potem czeka na mnie cały świat” - mówi DZIENNIKOWI Zbigniew Cołbecki, czyli Ziggy Dust.
Ziggy zdobył popularność wśród fanów portalu YouTube... sprzątając ulice Londynu. Od innych śmieciarzy odróżniał go fakt, że niewdzięczną pracę umilał sobie tańcem. Z iPodem w uszach, koszem na śmieci i patykiem do zbierania papierów wzbudzał sensację i sympatię przechodniów.
>>>Polski sprzątacz z YouTube'a: Nie wracam do kraju
Do tańca 47-latek, były członek zespołów Rejestracja i Bikini, wybierał jazz, funky i muzykę brazylijską. Mimo niesłychanego powodzenia, po trzech latach pobytu na Wyspach, w lutym Ziggy zdecydował się na powrót do kraju. Jak twierdzi, grożono mu śmiercią. "Świetnie bawiłem się przez ten czas w Polsce, miło było spotkać starych znajomych. Ale jednak nie dokońca mi się tu podoba, za dużo biurokracji" – mówi nam Cołbecki.
W Wielkiej Brytani na Dusta czeka praca, Ziggy jednak nie chce zdracić jaka konkretnie. "Wolę by pozostało to tajemnicą. Znów nie dano by mi spokojnie żyć. Odbiorę też odszkodowanie za wypadek jaki miałem na Wyspach. Mam nadzieję, że będzie spore, bo zaplanowałem sobie duży wyjazd poza Europę" – dodaje sławny sprzątacz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!