Chory Krzysztof Jackiewicz jest znowu z matką
Kolejny przełom w dramatycznej historii rodziny Jackiewiczów. Barbara Jackiewicz, matka pogrążonego od 24 lat w śpiączce Krzysztofa, zabrała z ośrodka toruńskiej Fundacji Światło. Po ponad dwóch miesiącach spędzonych w ośrodku nieuleczalnie chory mężczyzna wrócił do domu w Warszawie.
- Matka: nie zabiłabym chorego dziecka
- Odda chorego syna, ale wciąż chce eutanazji
- Matka: chcę eutanazji dla mojego Krzysia
- Eutanazja to w Polsce wołanie o pomoc
- Transplantolodzy nie lubią cudotwórcy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak dowiedział się DZIENNIK, Krzysztof Jackiewicz został przewieziony z Torunia do stolicy karetką pogotowia. Podróż zniósł dobrze. Szefowa Fundacji Światło Joanna Mirończuk powiedziała nam, że matka postanowiła zabrać syna, bo nie mogła znieść dalszej rozłąki z nim.
W lutym Barbara Jackiewicz zaapelowała o eutanazję dla Krzysztofa twierdząc, że syn jest rośliną. Od czasu, gdy w wieku 16 lat na skutek powikłań po odrze zapadł w śpiączkę, mężczyzna leży w łóżku bez kontaktu ze światem. Lekarze nie dają mu żadnych szans na wyzdrowienie.
Matka, mimo prosby o eutanazję, cały czas zapewniała jednak, że kocha syna."On jest całym moim życiem, ale nie chcę, żeby już tak cierpiał. Chcę, żeby godnie umarł, zanim mi zabraknie siły, aby się nim opiekować? - mówiła.
>>>Oddała chorego syna, ale nadal chce eutanazji
Po serii artykułów w DZIENNIKU pomoc zaoferował ośrodek w Toruniu. Po długich wahaniach matka zgodziła się tam przewieźć syna w połowie marca. Teraz Krzysztof Jackiewicz wrócił do własnego domu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!