Sąd Najwyższy: Posłowie psują prawo
Najważniejsze gremium sędziowskie w Polsce nie ma wątpliwości. Nasze prawo jest "zmienne, niejasne, pełne luk i wątpliwości oraz o niskiej jakości formalnej oraz merytorycznej". Tak uznał Sąd Najwyższy po analizie swej pracy w ostatnim roku. Spory udział mają w tym nasi parlamentarzyści.
- "Uwaga na polskie izby wytrzeźwień!"
- Siedzą za niewinność, bo sąd się pomylił
- "Nie mścijcie się na polskich sąsiadach"
- Sąd Najwyższy założył prasie kaganiec?
- Czy urzędnik może sikać na ulicy?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawozdanie Sądu Najwyższego z działalności w 2008 roku nie zostawia na Sejmie i Senacie suchej nitki. Okazuje się bowiem, że bardzo wiele spraw, którymi muszą zająć się sędziowie idzie pod obrady przez naszych parlamentarzystów. Wynika to "w znacznym stopniu z niskiej jakości dorobku legislacyjnego parlamentu".
"Niejasne i sprzeczne przepisy wywołują wątpliwości w praktyce i wymagają zasadniczej wykładni, a SN często sygnalizuje dostrzeżone błędy w ustawach i potrzebę ich zmiany" - napisano w sprawozdaniu.
Ostatni rok pokazał, że praca Sądu Najwyższego jest też coraz trudniejsza. "Zadania, z jakimi mają do czynienia sędziowie SN przy rozstrzyganiu spraw, uległy wyraźnemu skomplikowaniu. Prawo, które musi interpretować SN, jest bowiem coraz bardziej rozbudowane i różnorodne, a jednocześnie zmienne, niejasne, pełne luk i wątpliwości oraz o niskiej jakości formalnej oraz merytorycznej" - podsumowuja swoją pracę sędziowie.
Nie pomagają im też osoby zgłaszające sprawy do rozpatrzenia. Znaczna część skarg jest na niskim poziomie merytorycznym i formalnym. "Obrońcy i pełnomocnicy mieli trudności z prawidłowym formułowaniem zarzutów kasacyjnych, traktując SN jako sąd kolejnej instancji. W szeregu orzeczeniach kasacyjnych SN zmuszony był po raz kolejny wyjaśniać funkcję i istotę kasacji" - podkreślono.
>>>Sąd Najwyższy założy prasie kaganiec?
Na szczęście dla sędziów w zeszłym roku zgłoszono mniej spraw niż wcześniej. W 2007 roku było ich prawie 10 tysięcy, w ostatnim - 8890.
Sąd Najwyższy jest zadowolony ze swojej pracy. Ta pozytywna ocena to wynik "wysokiego poziomu merytorycznego orzecznictwa" i rozpoznawania spraw w terminach, które narzuca konstytucja i prawo europejskie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!