Kibole zatrzymali pociąg na ustawkę
Brutalna bijatyka ponad 50 kiboli w polu między Poznaniem a Kutnem. Tak wyglądała ustawka kibiców z Lublina i Poznania. Żeby stoczyć bitwę zatrzymali pociąg. Ale policja zgłoszenie zlekceważyła. Nie było obrażeń, to co to za ustawka - mówią mundurowi.
- Zobacz ustawkę chuliganów z Włoszczowy
- Pseudokibice nie wejdą na stadion
- Pobili policjantów, trafią za kratki
- Policja ujawniła twarze agresywnych kiboli
- Nazwanie kiboli "bandytami" narusza prawo?
- Za dwa lata pociągi pomkną 250 km/h
- Wielka bijatyka kupców z ochroną
- Ustawka studentów w Krakowie
- Bijatyka i pijany sędzia na meczu Polonii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bitwę kibole Motoru Lublin i Lecha Poznań stoczyli w niedzielę bladym świtem. O godz. 4.40 na ranem pociąg Intercity ze Szczecina do Lublina nagle zatrzymał sie w szczerym polu za Poznaniem. Wybiegło z niego 30 chuliganów Motoru, ktorzy wracali z meczu z Flotą Świnoujście.
Na drodze przy torach czekała na nich grupa z Lecha Poznań. Zaczęła się walka. Trwała kilkanaście minut. Potem kibole wsiedli do pociągu i ten ruszył, jak gdyby nigdy nic, w dalszą drogę.
>>>Zobacz ustawę kiboli z Włoszczowy
"Rzeczywiście hamulec został zerwany po stacji w Poznaniu. Kierownik naszego pociągu zadzwonił po policję. Usłyszał, że przyślą jakiś patrol. Na jego sugestię, że jeden to może za mało, nie dostał odpowiedzi" - mówi "Gazecie Wyborczej" Beata Czemerajda, rzeczniczka PKP Intercity.
Maszynista policji się jednak nie doczekał. W końcu postanowił ruszyć w dalszą drogę. Policja twierdzi jednak, że było trochę inaczej. "Po 15 minutach kierownik ponownie zadzwonił, że wszyscy wrócili do pociągu i nikt nie zgłaszał żadnych obrażeń. Dlatego postanowił odjechać. Gdy nasz patrol przyjechał na miejsce, nie było tam już nikogo. Ani pociągu ani kibiców. Nie potwierdziliśmy informacji o ustawce. Gdyby to było naprawdę coś takiego, to na pewno byliby ludzie z poważnymi obrażeniami, a nikt przecież ich nie zgłosił" - mówi Zdzisław Kmita, rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Kole.
Zobacz ustawkę kibiców pod Poznaniem:
p






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!