Przez wybuch atomowy drżała u nas ziemia
Tuż po próbnej eksplozji bomby atomowej w Korei Północnej polskie sejsmografy oszalały. Fala uderzeniowa po wybuchu, którego siłę porównuje się z bombą zrzuconą na Nagasaki, dotarła do Polski po niecałych trzech godzinach. Wstrząs był silny - miał 4,6 stopnia w skali Richtera.
- Kim Dzong Il w klubie atomowym
- Korea idzie na konfrontację i testuje rakiety
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wstrząs zarejestrowany w Polsce był silny, ale chwilowy. Nie zdołał obudzić Polaków nieświadomych tego, że kilkanaście tysięcy kilometrów od nich odbywają się podziemne próby
jądrowe.
"Zwykli ludzie w Polsce nie mogli nic poczuć. To były wstrząsy bardzo płytkie" - powiedział DZIENNIKOWI Paweł Wiejacz z Zakładu Sejsmologii i Fizyki Wnętrza Ziemi Instytutu
Geofizyki PAN Wiejacz powiedział też, że polskie urządzenia zarejestrowały eksplozję kilka minut po pierwszej w nocy. Oznacza to, że fala dotarła do Europy po 2-3 godzinach.
"Eksplozję przeprowadzono w odwiercie najwyżej kilkuset metrowym. Mieszkańcy Korei Północnej mogli poczuć wstrząs w odległości najwyżej kilkudziesięciu kilometrów od miejsca
wybuchu" - dodał Paweł Wiejacz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!