Wypadek w Tatrach. Rannego zabrał śmiglowiec
Dużo szczęścia miał turysta, który zjechał po żlebie na Niebieskiej Przełęczy. Ma uraz głowy i ogólne potłuczenia, ale ogólnie jest w dobrym stanie. Do szpitala ze stoku zabrał go śmigłowiec pogotowia ratunkowego.
- Tablice w Tatrach po angielsku
- TOPR: Tatry latem groźniejsze niż zimą
- Gigantyczna lawina nad Morskim Okiem
- Tłumy narciarzy w polskich górach
- Piorun uderzył w turystkę w Tatrach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Turysta, który jechał żlebem na nartach przewrócił się i bezwładnie zjechał na dół około 200 metrów" - opowiada o wypadku ratownik TOPR, Marcin Firczyk. Mężczyzna wybrał się na narty na Niebieską Przełęcz.To bardzo trudne i niebezpieczne miejsce. "W tym rejonie jeżdżą tylko bardzo wprawni narciarze tzw. skiturowi" - mówi Firczyk.
Wyprawa w góry skończyła się na szczęście dla niego jedynie urazem głowy, potłuczeniami i niepamięcią wsteczną. Do szpitala zabrał go śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!