Petentka podcięła sobie żyły w urzędzie
Mieszkańcy gminy Wólka Lubelska są w szoku. W gabinecie wójta jedna z ich sąsiadek podcięła sobie żyły. W tym czasie jej mąż rzucał krzesłami i wyzywał urzędników.
- Powiesił się w komisariacie. Na skarpetce
- Polak przez internet nic nie załatwi
- Czy urzędnik może sikać na ulicy?
- Wyskoczyła z niemowlęciem z 10. piętra
- Zastrzelił się na grobie żony
- ZUS uczy pracowników mówić... "dzień dobry"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W poniedziałek do urzędu gminy w Wólce Lubelskiej przyszło starsze małżeństwo dobrze znane miejscowym urzędnikom. Są właścicielami działki w pobliskim w Łuszczowie. Ciągle składają jakieś skargi: że ktoś drzewo obok wyciął, że sąsiad im szkodzi, że droga wchodzi na ich pole.
”Przychodzą do nas średnio dwa razy w tygodniu. Byli też na policji i w prokuraturze” - tłumaczy wójt Włodzimierz Hofa. Ich sprawami sprawą zajmował się lubelski urząd wojewódzki, starostwo powiatowe, przeróżni geodeci. Każda komisja stwierdzała to samo: pretensje małżeństwa są bezzasadne.
To prawdopodobnie doprowadziło właścicieli działki do desperacji. ”Wyszedłem na chwilę z pokoju. Wracam, a tu na podłodze kobieta leży w kałuży krwi” - opowiada wójt. - ”Jej mąż, zamiast pomagać żonie, wyzywa mnie i moich współpracowników, ciska krzesłami. Rzuciliśmy się do jej ratowania i wezwaliśmy policję oraz pogotowie” - dodaje.
Kobieta trafiła do jednego z lubelskich szpitali. Na szczęście rany nie były głębokie, nic jej nie zagraża. Sprawę próby samobójczej w urzędzie wyjaśnia policja.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!