Epidemia wśród polskich żołnierzy w Czadzie
To nie żarty. Ponad połowa polskich żołnierzy, którzy służyli na trzeciej zmianie kontyngentu w Czadzie, zachorowała. Wojskowych zaatakowała bakteria żyjąca w miejscowej wodzie. Na ratunek pozostałym żołnierzom jedzie do Afryki specjalna grupa wojskowych lekarzy.
- Koklusz groźniejszy od świńskiej grypy?
- Wyjeżdżamy z Czadu. Zastąpi nas Mongolia
- Nasi żołnierze jadą do piekła
- Nie wysyłamy żołnierzy na wojnę do Afryki
- Po co właściwie jechać do Czadu?
- Polscy żołnierze pozostaną w Czadzie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ekipa polskich medyków już poleciała do Czadu - informuje RMF FM. Na miejscu ma zlikwidować źródło bakterii, którą zakazili się polscy żołnierze z trzeciej zmiany misji Organizacji Narodów Zjednoczonych. Najprawdopodobniej złośliwy mikrob jest w wodzie używanej do mycia w afrykańskim obozie naszej armii.
>>> Nasi żołnierze jadą do piekła
Według "Gazety Wyborczej", dolegliwości żołądkowe połączone z bólami brzucha dopadły ponad połowę z 330 żołnierzy trzeciej zmiany. Ministerstwo obrony mówi o około stu wojskowych zakażonych bakterią. Chorzy dostają antybiotyki.
>>> Po co właściwie jechać do Czadu?
Fachowo przypadłość, która dotknęła polskich żołnierzy nazywa się lambliozą. To choroba wywołana przez cysty, które przenoszone są wraz z kałem do wody. Nasi wojskowi piją na miejscu wyłącznie butelkowaną wodę, dlatego podejrzenie padło na wodę, której używają do mycia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!