Szaleniec chciał staranować procesję
Młody mężczyzna próbował wjechać w procesję Bożego Ciała w Międzyrzecu Podlaskim. Na szczęście nie mógł przebić się przez policjantów ochraniających wiernych, więc skończyło się na staranowanych radiowozach. Pirat uciekł z miejsca wypadku, policja zorganizowała obławę.
- W tym BMW zginęło pięć osób
- Uciekali przed policją. Skończyli na drzewie
- Polka walczy o życie po wypadku w Niemczech
- Uciekał policji, zatrzymał się na tirze
- Łoś zabił pasażera mazdy
- Kiedy Polacy przestaną ginąć na drogach?
- Na stacji benzynowej groził, że się podpali
- Zabił i uciekł. Policja szuka kierowcy busa
- Ten kierowca zapłaci za karę milion złotych
- Sieci chcą obejść zakaz handlu w Boże Ciało
- Pomylił radiowóz z taksówką
- Abp Nycz zrugał polityków za język
- Rozbił auto za dwa miliony i uciekł ferrari
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szaleńcem za kierownicą okazał się 26-letni Estończyk. Z nieznanych powodów w południe chciał wjechać w procesję idącą ulicami Międzyrzeca Podlaskiego. Drogę zagrodził mu radiowóz eskortujący wiernych, doszło do zderzenia dwóch aut. "Samochód został zablokowany. Natomiast kierujący tym samochodem wrzucił wsteczny i cofając uszkodził kolejny radiowóz" - relacjonuje Agnieszka Hamelusz z Komendy Głównej Policji.
Pirat uciekł z miejsca wypadku. Policjanci zoorganizowli pościg. Osaczony kierowca zdołał jeszcze zablokować drzwi auta od wewnątrz. Aby go wyciągnąć, policjanci wybili szybę. Estończyk był kompletnie pijany. Zostanie przesłuchany dopiero gdy wytrzeźwieje.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!