Młodzi strażacy gasili to, co sami podalili
Mieli od 16 do 19 lat i już bohatersko gasili pożary w drużynie Ochotniczej Straży Pożarnej pod Krakowem. Ale policjanci odkryli, że pięciu młodych ludzi nieprzypadkowo miało ręce pełne roboty. Bo pożary traw i gospodarstw, które gasili to były podpalenia. Podpalali młodzi strażacy, bo im się nudziło.
- Dziewięć stodół i pół miliona poszło z dymem
- Podpaliła urząd, by ukryć kradzież pieniędzy
- Strażacy płacili chuliganom za podpalenia
- Pożar w kościele księdza Popiełuszki
- Śmierć w płomieniach zamiast w rzeźni
- Wezwała strażaków, by zawiesili żyrandol
- To strażak podpalał lasy i łąki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na koncie pięciu młodych strażaków-podpalaczy są podpalenia budynków gospodarczych, traw i nieużytków rolnych od kwietnia do czerwca. To przez nich paliły się stodoły w Słomnikach, Prandocinie i Miłocicach. Poszkodowani rolnicy swoje straty oszacowali na około 50 tysięcy złotych.
W niedzielę podpalaczy zatrzymała policja. Mają od 16 do 19 lat i byli członkami młodzieżowej drużyny Ochotniczej Straży Pożarnej w jednej z miejscowości niedaleko Krakowa.
"Zarzucono im, że podpalali i powodowali pożary celem wywołania akcji gaśniczej, w której następnie brali czynny udział jako strażacy" - powiedział rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak. Dlaczego to robili? "Nudzili się i chcieli się wykazać" - precyzuje Nowak.
Młodzi podpalacze przyznali się do winy. Grozi im kara do 5 lat więzienia. Ale prokurator pozwolił im poczekac na rozprawę w domu i nie wystąpił z wnioskiem o aresztowanie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!