Starbucks - dlaczego przepłacamy za kawę?
Znana sieć kawiarni Starbucks od dwóch miesięcy działa w Polsce. Szczyt lansu w Warszawie to paradowanie z kubkiem zdradzającym "stałą łączność z lepszym światem". Zaraz po otwarciu znalezienie wolnego miejsca było jak spełnienie amerykańskiego snu, a i teraz jest ciasno. Dlaczego?
- Będzie nowy Starbucks w Polsce
- Z kubkiem od Starbucksa do elity
- Starbucks nie chce taniej kawy
- Lans w Starbucksie? Bez sensu
- Starbucks otwiera kolejny lokal
- Prześpij się w hotelu obok dzieł sztuki
- Zobacz najdroższe ulice świata
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oni są wszędzie. No, prawie wszędzie. Jest jeszcze na świecie parę miejsc, gdzie nie spotkasz ludzi spacerujących z charakterystycznymi białymi kubkami z kawą. Ale jest ich coraz mniej. Jedno z nich to (wskaż prawidłową odpowiedź):
a) baza wojskowa Guantanamo na Kubie,
b) kościół w Muncie w amerykańskim stanie Indiana,
c) Bejrut w Libanie,
d) miasto Starbuck w amerykańskim stanie Waszyngton,
e) Wielki Mur Chiński.
Prawidłowa odpowiedź to: d. "Setki turystów, przybywając tu, są zszokowani, bo dotąd żyli w przekonaniu, że to stąd wywodzi się popularna sieć kawiarni. Tymczasem do najbliższego Starbucksa jest 40 mil. Daleko. Ale na dłuższą metę od Starbucksa i tak nie można uciec" - pisze Taylor Clark, autor powyższego quizu, a przede wszystkim amerykańskiego bestsellera "Starbucked. A Double Tall Tale of Caffeine, Commerce and Culture" (Zakawowani. Podwójna porcja opowieści o kofeinie, komercji i kulturze), a w rozmowie z DZIENNIKIEM dodaje: "Mało które miejsce tak bardzo wyznacza nasz styl życia".
Mamy łączność
Legendarna sieć kawiarni Starbucks od dwóch miesięcy działa w Polsce. W Warszawie szczytem lansu jest paradowanie po Nowym Świecie z kubkiem zdradzającym "stałą łączność z lepszym amerykańskim światem", jak nazywa to zjawisko doktor Jacek Wasilewski, socjolog, badacz kultury popularnej. Przez pierwsze dni po otwarciu kawiarni znalezienie wolnego stolika było niby spełnienie amerykańskiego snu, a i teraz regularnie kłębią się tam tłumy. Trudno uznać, że głównym powodem jest wyjątkowy smak tutejszej kawy. Dużo ważniejszy jest biały kubek z zieloną syreną w logo. Najlepiej papierowy. Bohater naszej opowieści.
Ale nie zawsze tak było. W ciągu ostatnich 100 lat papierowy kubek przeszedł długą drogę. Popularność zawdzięcza między innymi artykułowi naukowemu, który na początku XX wieku wstrząsnął amerykańską opinią publiczną. Artykuł "Śmierć w szkolnych kubkach" ostrzegał, jak zabójczy jest zwyczaj picia z wielokrotnie używanych kubków, które umieszczano przy dystrybutorach z wodą. Jednorazowe, tanie papierowe kubki upowszechniły między innymi linie kolejowe, gdzie bardzo szybko wprowadzono zakaz korzystania ze szklanek, a po I wojnie światowej i wybuchu epidemii hiszpanki zaczęto je stosować na masową skalę także w szpitalach. Mniej więcej w tym samym okresie wynaleziono automaty z napojami, które w krótkim czasie podbiły rynek, a gdy w latach 50. w USA pojawiły się sieci fast foodów, papierowy kubek stał się jednym z symboli nowego, szybkiego stylu życia.
Przez dziesięciolecia na Zachodzie ostentacyjne picie z papierowego kubka było utożsamiane z przynależnością do niższych warstw społecznych - niczym na filmach z lat 80., w których bezdomni ogrzewają się gorącym napojem w jednorazowym kubku albo główny bohater zatrzymuje się na szybką kawę w przydrożnym, lekko obskurnym barze szybkiej obsługi. Stereotyp ten zmienił się w dużym stopniu w latach 90., co ciekawe, również dzięki kulturze masowej, głównie produkcjom filmowym.
W niezwykle popularnej komedii romantycznej "Masz wiadomość" Starbucks odgrywa kluczową rolę, a Meg Ryan i Tom Hanks paradują po Nowym Jorku z białym papierowym kubkiem przynajmniej kilkanaście razy, o spotkaniach w kawiarni nie wspominając (co ciekawe, Ryan gra właścicielkę księgarenki, walczącą z wielką sieciówką).
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!