Odpuścili piratom mandatów za 25 tysięcy
Są gminy, które na jednym fotoradarze potrafią zarobić nawet 100 tysięcy złotych miesięcznie. W nadmorskim Darłowie przez dwa miesiące piraci narobili mandatów za 25 tysięcy złotych. Ale ich nie dostali. Gmina stawia na pouczenia. Priorytetem jest bezpieczeństwo, a nie pieniądze - tłumaczy wójt.
- 500 złotych za komentarz przez CB radio
- Policja: Wiemy, jak wygrać z piratami
- Kiedy Polacy przestaną ginąć na drogach?
- Nadciąga ostra podwyżka mandatów
- Oto sposób na oszukanie fotoradarów
- Fotoradar w śmietniku! Policja łamie prawo?
- Ukradł fotoradar, bo bał się mandatu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Własny fotoradar kosztował gminę Darłowo 230 tysięcy złotych. Kupiono go dwa miesiące temu. Jest montowany na przemian na trzech słupach ustawionych w różnych miejscowościach.
Jakie przynosi efekty? Okazuje się, że pod względem finansowym - żadne. "Kupując fotoradar zależało nam na zwiększeniu bezpieczeństwa mieszkańców" - mówi "Głosowi Koszalińskiemu" wójt Franciszek Kupracz. "Myślę, że efekt osiągnęliśmy, bo wszyscy jeżdżą wolniej. A pieniądze? Jeszcze zdążymy na fotoradarze zarobić" - dodaje.
Ile gmina mogła zarobić przez te dwa miesiące? Porównując, w zeszłym roku tylko w ciągu pięciu miesięcy gmina Sadki w województwie kujawsko-pomorskim zarobiła prawie pół miliona złotych. To 100 tysięcy miesięcznie. Wójt Kupracz ocenia, że nie wystawiono mandatów na sumę około 25 tysięcy złotych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!