Okęcie w lipcu przestanie działać?
W szczycie sezonu turystycznego może przestać działać największe polskie i jedyne warszawskie lotnisko. Wszystko przez pracowników naziemnej obsługi Okęcia, którzy masowo planują urlopy. Pracodawca nie może im odmówić, więc nie będzie komu tankować i sprzątać samolotów.
- Wielka promocja na Okęciu
- Na Okęciu będą biura i kręgielnie
- Panika na Okęciu. Zatrzymali samolot
- Radioaktywny wyciek na Okęciu
- Ostatnie lądowanie Centralwings
- 120 pasażerów koczuje na Okęciu
- Nie ma lotniska, ale są nagrody dla prezesów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Paraliż mogą spowodować pracownicy obsługi naziemnej zatrudnieni w firmie Lot Ground Services. Przedsiębiorstwo jest w stanie upadłości, więc pracownicy masowo poprosili o urlopy, bo chcą szukać nowej pracy. W sumie wolne chce sobie zrobić aż 350 osób.
Początkowo LGS nie chciało zgadzać się na urlopy, ale okazuje się, że nie mają prawa odmówić. Kontrolę w firmie zapowiedziała już Państwowa Inspekcja Pracy.
Zdaniem rzecznika Okęcia, Jakuba Mielniczuka, ewentualne urlopy pracowników LGS nie powinny mieć wpływu na funkcjonowanie stołecznego lotniska. "To nie jedyna firma zajmująca się obsługą. Nie będzie mowy o paraliżu" - ocenia. Innego zdania jest Andrzej Pielak, szef NSZZ "Solidarność" w LGS. "Jeżeli pracownicy dostaną przysługujące im urlopy, obsługa samolotów będzie częściowo sparaliżowana" - mówi.
Jak dowiedział się portal tvnwarszawa.pl, na 10 lipca zaplanowano spotkanie przedstawicieli związków zawodowych z zarządem firmy. Nie wiadomo jednak, czy uda się wypracować rozwiązanie, na którym nie ucierpią pasażerowie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!