Dźgał nożem na mszy w narkotycznym szale
25-latek, który na niedzielnej mszy w kościele w Staszowie w woj. świętokrzyskim ranił nożem trzy kobiety, a potem wbił sobie ostrze w gardło, był naćpany. Według śledczych mężczyzna brał wcześniej amfetaminę. Choć ciężko się ranił, lekarze go uratowali. Leży w szpitalu pod strażą policji.
- Szaleniec z nożem zabił w Świnoujściu
- Dwóch staruszków pobiło się na noże
- Zadźgała nożem własnego syna
- Mąż spóźnił się, dostał nożem po żebrach
- Nożownik zaatakował w kościele
- Poszedł na komisariat, bo miał ochotę zabić
- Wyciągnął broń i zażądał pieniędzy
- Na stacji benzynowej groził, że się podpali
- 25 lat więzienia za morderstwo licealistki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Akurat trwała niedzielna msza święta, gdy do kościoła świętego Bartłomieja w Staszowie wpadł 25-letni mężczyzna. Wyciągnął nóż i zaczął na oślep zadawać ciosy. Ranił trzy kobiety, a potem wbił sobie nóż w gardło.
Kobiety przewieziono do szpitala. Na szczęście ich skaleczenia są powierzchowne, a stan dobry. Sam nożownik, który jest najciężej ranny, przeszedł skomplikowaną operację i już wybudzono go ze śpiączki farmakologicznej. Jego stan lekarze określają jako stabilny.
25-latek jest cały czas pilnowany przez policję. Jeszcze go nie przesłuchano.
Nie wiadomo, dlaczego mężczyzna wyjął nóż i rzucił się na wiernych. Policja ustaliła, że ofiary nożownika były przypadkowe. 25-latek nie był do tej pory notowany w kartotece.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!