Szkoccy rasiści pobili polskiego sprzątacza
39-letni Jarosław J. popadł szkockim bandytom, bo jest Polakiem. Skatowali go tak, że trafił do szpitala w Aberdeen z poważnymi obrażenia narządów i głowy. Według policji kaci chcieli zabić. Prawdopodobnie jako pretekst do napaści posłużyło im to, że Polak miał posadę sprzątacza.
- Polak zbyt drogi, by go leczyć na Wyspach
- Skopali lekarza, bo... był czarny?
- Pięć problemów Polaków na obczyźnie
- Kamieniami w Polaków w Irlandii Północnej
- Atak na Polaków w Irlandii Północnej
- "Imigranci wjeżdżają tu na własne ryzyko"
- "Won Polacy". Tak witają nas w Irlandii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Był to brutalny, niczym nie sprowokowany i systematyczny atak, w którym był też element wrogości na tle narodowościowym" - powiedział komisarz Cammy Preston.
Szkocka policja zrobiła już wywiad środowiskowy, w którym sprawdzono, czy Polak mógł kogoś okraść lub obrazić. "Jarosław jest człowiekiem spokojnym, który żył swoimi
sprawami i przyjechał tu do pracy" - komentował wyniki śledztwa komisarz Preston.
Polak został zaatakowany przy ulicy Alexandra Drive w Aberdeen tuż przed godziną 2.00 w sobotę nad ranem. Policja sporządziła rysopis dwóch mężczyzn w wieku 20-25 lat oraz 20-30 lat,
których zamierza przesłuchać.
Lokalna prasa podała, że Polak przebywa obecnie w szpitalu Royal Infirmary w Aberdeen w Szkocji. Jego stan jest oceniany jako "poważny, ale stabilny".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!