Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Motolotniarz zginął, bo nie słuchał żony

2009-07-13 | Ostatnia aktualizacja: 19:42 | Komentarze: 0 | skomentuj
Motolotniarz zginął, bo nie słuchał żony

Motolotniarz zginął, bo nie słuchał żony / Inne

63-latka z Grodziska Wielkopolskiego zgubiła nieodparta chęć zdobywania przestworzy. Nie powstrzymały go nawet sprzeciwy małżonki. Wykorzystał jej nieobecność i wzbił się w niebo. Spadł z wysokości 30 metrów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Motolotnia spadla na łąkę przy ulicy Kościańskiej. 63-letni mężczyzna, który siedział za jej sterami, zginął na miejscu. Ryszard S. nie miał uprawnień do prowadzenia tego typu maszyn.

Mieszkaniec Grodziska uczestniczył wprawdzie w kursie, ale do dnia wypadku nie otrzymał świadectwa kwalifikacji. Z relacji świadków wynika, że na wysokości około 30 metrów motolotnia nagle przechyliła się w lewo przechyliła w lewo, zawisła na ułamek sekundy i runęła na ziemię.

Okazało się później, że mężczyzna wykorzystał moment, kiedy w domu nie było żony, która nie pochwalała jego zapędów do pilotowania motolotni. Wcześniej grodziszczanin latał wyłącznie jako pasażer.

Teraz trwa policyjno-prokuratorskie dochodzenie. Śledczy sprawdzają czy przyczyną tragedii był błąd motolotniarza, jego zasłabnięcie czy może awaria maszyny.

kp
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «