Nie żyje profesor Leszek Kołakowski
Straciliśmy kolejnego wielkiego Polaka. W wieku 82 lat zmarł profesor Leszek Kołakowski. Był wybitnym, znanym i cenionym na całym świecie filozofem, słynącym z tego, że w pasjonujący i przystępny sposób opowiadał o sprawach ważnych i trudnych. Trudno zliczyć nagrody i wyróżnienia, które otrzymał.
- Zmarł Claude Levi-Strauss
- Wiara fundamentem istnienia
- Kołakowski: Religia nie zginie
- Palikot o Kołakowskim: Zostało milczenie
- "To on ukuł nasze pokolenie"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Leszek Kołakowski to nie tylko najwybitniejszy żyjący polski filozof i jeden z najważniejszych intelektualistów na świecie. Znawca filozofii nowożytnej i XX-wiecznych idei politycznych, autor fundamentalnych prac poświęconych m.in. krytyce marksizmu. To także jeden z nielicznych współczesnych myślicieli, którzy próbują ożywić bliską więź łączącą niegdyś filozofię z religią. Nie po to, by podporządkować jedną dziedzinę drugiej - filozoficznie <wspomagać> wiarę albo, wręcz odwrotnie, wtłaczać ją w ramy jakiegoś filozoficznego systemu" - tak w "Europie" w lutym tego roku pisał o prof. Kołakowskim John Gray - filozof, publicysta, profesor w London School of Economics.
Profesor Leszek Kołakowski urodził się w 1927 roku w Radomiu, gdzie mieszkał aż do wybuchu wojny. Jego ojciec został stracony przez Gestapo w Pawiaku. Po wojnie profesor rozpoczął studia w Łodzi. Do 1966 roku kierował katedrą marksizmu-leninizmu na Uniwersytecie Warszawskim. W 1966 roku odebrano mu katedrę i usunięto z PZPR za krytykowanie władzy. Pod koniec lat 60. profesor Kołakowski został zmuszony do emigracji. Pracował na McGill University w Kanadzie (1968), później wykładał na University of California w Berkeley (1969), a od 1970 roku do emerytury rozwijał działalność naukową i nauczycielską w oxfordzkim All Souls College. Był zapraszany na wykłady na Uniwersytecie w Yale i Instytucie Myśli Społecznej na Uniwersytecie w Chicago.
Profesor na stałe osiadł w Anglii. Tam też, w Oxfordzie, zmarł.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!