Nawałnice atakują. Stanęły pociągi, są ranni
Zerwane dachy i linie energetyczne, powalone drzewa. Takie obrazki to ostatnio w Polsce norma. Nawałnice znów zaatakowały. Sporo zniszczeń jest w Łódzkiem. Stanęły pociągi pod Szymankowem na Pomorzu na linii Warszawa-Gdańsk. Synoptycy ostrzegają przed kolejnym uderzeniem burz.
- Śląsk liże rany po burzy
- Burze nad Polską dziś nie odpuszczą
- Nawałnice zabijały. Siedem osób nie żyje
- Burze wygrały z meczem Wisły Kraków
- W weekend upały przeplatane burzami
- Burze idą na wschód, deszcze suną z Niemiec
- Dlaczego nie ostrzeżono nas przed żywiołem?
- Sprawdź, gdzie burze sparaliżowały Polskę
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Uderzenie pioruna w trakcję kolejową pod Szymankowem kompletnie zablokowało ważną linię kolejową Warszawa-Gdańsk. Kolejarze obiecywali, że awarię na pewno usunął do godz. 15. Zniszczenia naprawili dużo wcześniej. Pociągi ruszyły już przed południem. Ale nadal jeżdżą mocno opóźnione, bo trzeba rozładować dużo kolejowy korek.
Pełne ręce roboty mają też strażacy z Łódzkiego. Do tej pory interweniowali już ponad 240 razy. Jak mówią, podczas nocnej nawałnicy najbardziej ucierpiały powiaty: piotrkowski, bełchatowski, radomszczański, łaski i łowicki.
"Najczęściej strażacy usuwają połamane drzewa i konary. W wielu miejscach pozrywane są linie energetyczne i co najmniej kilkanaście dachów z budynków gospodarczych" - mówi dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa w Łodzi.
Wiatr pozrywał lub uszkodził dachy około 12 budynków w gminie Gorzkowice, przez którą w ubiegłym roku przeszła trąba powietrzna. Nie oszczędził tych odbudowanych po zeszłorocznym kataklizmie. Kilka dachów uszkodzonych zostało także w powiecie radomszczańskim.
"Myślę, że na razie podołaliśmy. Mam nadzieję, że nic się już nie wydarzy, bo trudno będzie nam przeżyć następną nawałnicę" - mówił w TVN24 Alojzy Włodarczyk, wójt gminy Gorzkowice
Życiu dwóch rannych osób, które trafiły do szpitala, nic nie zagraża. Według synoptyków prędkość wiatru w regionie podczas burz mogła dochodzić do 90 kilometrów na godzinę.
Na podobny kataklizm muszą się niestety przygotować mieszkańcy Lubelszczyzny. Synoptycy ostrzegają, że spadnie 25, a miejscami nawet 50 litrów wody na metr kwadratowy. Tak jak w Łódzkiem w czasie burz będzie bardzo mocno wiać. W porywach wiatr osiągnie 90 km/h.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!