Jak "4 kółka" wykołowały kursantów
W stołecznej szkole jazdy "4 kółka" nikt nie odbiera telefonów, a adres jest już nieaktualny. Szkoła dosłownie zniknęła z mapy miasta. Z pieniędzmi kursantów oczywiście.
- Co może zrobić klient oszukany przez bank?
- Słodka zemsta klientów mBanku
- Wrócili oszukani przez "Kopernik Travel"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oszukanych zostało kilkuset kursantów. Kazdy z nich zapłacił po 1,2 tysiąca złotych za kurs. Jednak kurs się nie odbędzie, bo szkoła zniknęła. Problemy zaczęły sie już pod koniec czerwca. Na początku instruktorzy odwoływali jazdy przez smsy, później już w ogóle nie informowali o odwołanych zajęciach - po prostu nie pojawiali się. Na nic zdały się telefony do biura. Nikt nie odbierał. Gdy kursanci zapragnęli pofatygować się do siedziby firmy osobiście, okazało się, że firmy pod wskazanym adresem już nie ma. Nie ma równiez śladu po właścicielu.
Szkoła, która na rynku działała od kilku lat, zdążyła już wyrejestrować się z Wydziału Transportu Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń, nie można więc jej skontrolować. Jedyne, co mogą teraz zrobić poszkodowani, to udać się po pomoc do sądu. to jedyny sposób, by odzyskać utracone pieniądze. Oszukanych przyszłych kierowców jest kilkuset.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!