Profesor odpowie za seks ze studentem
Po miesiącu poszukiwań udało się złapać prof. Antoniego J., byłego rektora uczelni w Jarosławiu. Mężczyzna ma na sumieniu m.in. seks ze studentem, molestowanie i szereg oszustw finansowych.
- Więzienny spacer w towarzystwie zabójczyń
- Polak-katolik poszukiwany do orgii
- "Nauczyciele, śmiało mówcie o seksie!"
- 23-letni bezrobotny oferował seks z córką
- Co tydzień molestowali własne dzieci
- Nie flirtuj w pubie, bo sprowokujesz gwałt
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Profesor Antoni J. wpadł wczoraj o godz. 21.20 w Rzeszowie. Policja szukała go od miesiąca, bo regularnie nie stawiał się na rozprawy. W ten sposób przez półtora roku skutecznie uniemożliwiał sądowi w Krakowie rozpoczęcie procesu. Podobny wybieg stosował już w 2006 roku. Wówczas policja nie mogła go namierzyć, mimo że regularnie występował w Radiu Maryja.
Antoni J. jest oskarżony m.in. o przyjmowanie korzyści osobistej od studenta poprzez doprowadzenie go do obcowania płciowego, pobieranie pieniędzy za otwarcie i zamknięcie przewodów doktorskich, wyłudzenie z uczelni 230 tys. zł.
Profesor miał też na sumieniu wcześniejsze sprawy. W 2005 roku finansował z kasy uczelni swoją kampanię wyborczą na senatora. Rok później 23-letni student oskarżył go o molestowanie seksualne.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!