Z okazji uroczystości na plac Piłsudskiego wprowadzono wojskową asystę honorową oraz kombatanckie poczty sztandarowe. Ceremonię rozpoczęto od odegrania hymnu. Kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego oddała trzy salwy honorowe. Na placu powiewały biało-czerwone oraz stołeczne żółto-czerwone flagi.

Blisko 100 wieńców na płycie Grobu złożyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych: premier Donald Tusk, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu oraz szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, a także stołecznych, wojewódzkich, reprezentanci kombatantów, duchowieństwa i korpusu dyplomatycznego. Goście wpisali się do Księgi Pamiątkowej Grobu Nieznanego Żołnierza.

Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że Grób to szczególne miejsce, które Polacy odwiedzają zarówno przy okazji wielkich narodowych rocznic, jak i podczas codziennych spacerów po mieście.

"Jest ono bliskie sercu każdego Polaka, bo to grób wielu bezimiennych żołnierzy, którzy przez lata walczyli o wolność naszej ojczyzny. Tu czcimy tych, którzy wierni wojskowej przysiędze złożyli daninę najwyższą - swoje życie. Wśród nich szczególne miejsce zajmują powstańcy warszawscy" - powiedziała prezydent.

"Stajemy tu dzisiaj, by w 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego oddać hołd 18 tysiącom poległych żołnierzy. Głęboko wierzymy, że ich ofiara nie została zmarnowana, dziś żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju, takim o jaki oni walczyli. Niech to miejsce skłoni nas do refleksji nad losami żołnierzy walczącej Warszawy, których przez prawie pół wieku wykreślono z podręczników historii, ale nie wykreślono ich z naszych serc" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

"Dziś nad nami góruje dumna i piękna Warszawa, twoja Warszawa bezimienny żołnierzu, za którą poległeś, by ona mogła żyć. Cześć twojej pamięci" - zakończyła.

Na koniec uroczystej odprawy wart zebrani na placu obejrzeli defiladę pododdziałów Wojska Polskiego.

>>> Przeczytaj, jak wyglądały uroczystości na Mokotowie