>>> Uwieczniłeś Godzinę "W" na zdjęciach? Prześlij je do serwisu Infooko!

Pod Grobem Nieznanego Żołnierza oraz na warszawskich Powązkach - tu zaplanowano główne uroczystości rocznicowe. Pod pomnikiem Gloria Victis na Cmentarzu Powązkowskim hołd poległym powstańcom oddali kombatanci oraz przedstawiciele władz państwa i stolicy. Wieniec w imieniu narodu złożył prezydent Lech Kaczyński, a w imieniu warszawiaków - Hanna Gronkiewicz-Waltz.

>>> Zobacz Warszawę w godzinie "W"

>>> Godzina "W" pod warszawską Rotundą

Kombatanci i władze stolicy apelowali do warszawiaków o godne zachowanie podczas tych uroczystości. Jednak część przedstawicieli oficjalnych władz, w tym marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, zostało wybuczanych.

>>> Buzek wybuczany, "Sto lat" dla prezydenta

Tradycja zbierania się przed pomnikiem "Chwała Zwyciężonym" ma już kilkadziesiąt lat. Także w czasach, gdy komunistyczne władze nie zezwalały na obchodzenie rocznic powstania, warszawiacy - rodziny poległych oraz żyjący powstańcy przychodzili na Powązki, by w milczeniu oddać hołd bohaterom i złożyć kwiaty oraz zapalić znicze na ich grobach.

>>> "Ofiara powstańców nie poszła na marne"

O godzinie "W" nie pozwoliło zapomnieć warszawskie metro. O 17. na ekranach, rozmieszczonych w wagonach oraz na peronach wyświetlony został minutowy teledysk poświęcony 65.rocznicy Powstania.

>>> Mokotów oddał hołd bohaterom Powstania

Natomiast dzięki rozgłośniom radiowym o g. 17 w całym kraju słychać było dźwięk warszawskich syren. Sygnał transmitowały m.in. Program Trzeci Polskiego Radia, Radio dla Ciebie, Roxy FM i TOK FM.

czytaj dalej


1 sierpnia 1944 roku, na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora", w Warszawie wybuchło powstanie - największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez hitlerowców Europie. Do walki w Warszawie przystąpiło ok. 40-50 tys. Powstańców, zaledwie co czwarty - z bronią w ręku.

>>> Przeczytaj list z płonącej Warszawy

Powstanie miało być manifestacją prawa Polski do suwerenności. Z jednej strony militarnie skierowane przeciwko Niemcom, z drugiej - miało na celu opanowanie stolicy przez żołnierzy AK przed nadejściem Armii Czerwonej.

>>> "Czekamy zwycięskiego końca i wierzymy"

Na wieść o wybuchu powstania w Warszawie Reichsfuehrer SS Heinrich Himmler wydał rozkaz, który stwierdzał: "Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców, Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy".

Przez 63 dni powstańcy prowadzili z wojskami niemieckimi heroiczną i osamotnioną walkę, której celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej. Ogromne straty poniesione przez stronę polską w wyniku powstania powodują, iż decyzja o jego rozpoczęciu do dziś wywołuje kontrowersje.

>>> Na barykadę prosto z własnego wesela

W powstaniu planowanym początkowo na kilka dni, a trwającym 63, poległo ok. 18 tys. powstańców, 25 tys. zostało rannych. Zginęło również ok. 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Po kapitulacji pozostałych mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie zniszczone.