Tu Sharon Stone i Dalajlama poznawali Polskę
Księgi pamiątkowe Muzeum Powstania Warszawskiego. Sąsiadują w nich wpisy młodych i starych, ludzi znanych z pierwszych stron gazet oraz tych nieznanych nikomu. Jest i Dalajlama XIV, i aktorka Sharon Stone. Jest też i były żołnierz Wehrmahtu, a zarazem były prezydent Niemiec Richard von Weizsaecker.
- Pięć lat warszawskich emocji
- "Ofiara powstańców nie poszła na marne"
- Godzina "W" - Warszawa wstrzymała oddech
- Prezydent: Powstanie dorosło do roli mitu
- Benedykt XVI przypomniał o Powstaniu
- Tysiące mnichów witały Dalajlamę w Tawang
- Powstańcami zostali na całe życie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O pierwszym wpisie do ksiąg zadecydował przypadek. Pięć lat temu podczas uroczystości otwarcia muzeum obecni byli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, wśród nich ówczesny premier Marek Belka.
"Premier Belka nie mógł zostać do końca uroczystości, gdyż wypadło mu jakieś inne ważne spotkanie" - mówi Jan Ołdakowski, dyrektor muzeum. "Wychodząc, wpisał się do księgi i w ten sposób stał się pierwszą osobą w naszej księdze pamiątkowej".
>>> Pięć lat warszawskich emocji
"Życzę, aby Muzeum Powstania Warszawskiego stało się chlubą Warszawy i jej mieszkańców, a dla naszych gości stało się miejscem najlepszych lekcji historii Polski i Europy" - napisał Marek Belka.
Najcenniejszy wpis do księgi
W pierwszej z ksiąg wiele jest wpisów powstańców lub świadków wydarzeń z 1944 r. Dedykacje są bardzo osobiste. Nic dziwnego, zrobili je bowiem ludzie, którzy tamte zdarzenia rozpamiętywali przez całe życie. Częstymi zwrotami, jakie się w nich przewijają, są: "byłam tam", "walczyłem", "widzieliśmy", "przeżyliśmy", "pamiętamy". Niekiedy ludzie zapisywali fragmenty powstańczych przeżyć, własnych lub usłyszanych z opowieści swoich bliskich lub znajomych.
Szczególną wagę ma wpis Jana Nowaka-Jeziorańskiego: "Jestem szczęśliwy, że u schyłku mego życia powstała instytucja, której celem jest utrwalenie najbardziej znaczącego ogniwa w łańcuchu doświadczeń mego pokolenia" - pisał Jeziorański. "Muzeum to chyba najlepsza forma upamiętnienia historii - jakby trójwymiarowa w porównaniu ze słowem żywym albo pisanym. Muzeum nie tylko opisuje, lecz także pokazuje strzępy i ślady przeszłości, zbliżając ją współczesnym".
Nie był on jednak pierwszym powstańcem, który złożył swój wpis w księdze pamiątkowej muzeum.
"Ten Piękny Podarunek Pana Prezydenta będziemy pamiętać do końca naszego życia" - tak brzmi pierwszy wpis powstańca, którym był Jerzy Pawlak ps. Tyrolczyk, żołnierz zgrupowania "Krybar". Podziękowania dla Lecha Kaczyńskiego, który w 2004 r. był prezydentem stolicy i doprowadził do utworzenia muzeum, są częstym motywem wśród dedykacji osób pamiętających czasy powstania.
czytaj dalej























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!