15-latka jechała ze swoją starszą siostrą pociągiem relacji Warszawa-Wileńska - Zielonka. Jak podaje Witold Kryśkiewicz ze Straży Ochrony Kolei, dziewczyna siedziała na schodach, a drzwi wagonu były otwarte. Choć początkowo podawano informację, że dziewczyna zginęła, okazuje się jednak, że przeżyła. Przebywa w szpitalu przy ul. Niekłańskiej.

Do podobnego zdarzenia doszło także wczoraj, po drugiej stronie Warszawy. O godz. 20 młody mężczyzna wypadł z pociągu wiozącego uczestników Przystanku Woodstock. Także przeżył. Do niebezpiecznej sytuacji doszło po wypadku. Zdezorientowani pasażerowie zaczęli wysiadać z zatrzymanego pociągu na sąsiednie tory, po których ciągle kursowały inne składy.

W obu przypadkach winny mógł być upał. W przestarzałych pociągach nie ma klimatyzacji, nie otwierają się też wszystkie okna. Przy wysokich temperaturach jazda pociągiem staje się nieznośna, szczególnie dokuczliwy jest zapach z toalet. Dlatego wielu pasażerów otwiera w czasie jazdy drzwi, aby zwiększyć dopływ świeżego powietrza.