"Zatrzymani w zamian za łapówki, od pilotów i kandydatów na pilotów, zaliczali sesje egzaminacyjne na licencje lotnicze - turystyczne i związane z przewozem pasażerskim" - poinformował Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

To by oznaczało, że licencję kupili też piloci, którzy teraz siedzą za sterami dużych maszyn pasażerskich. Ale, by stwierdzić to z pewnością, trzeba poczekać do szczegółowego komunikatu. Nieoficjalnie wiadomo na razie, że za turystyczną licencję trzeba było zapłacić 15-20 tysięcy złotych.

Wiadomo na razie tyle, że zatrzymano w sumie sześć osób. To pracownicy Urzędu Lotnictwa Cywilnego. W ręce agentów CBA wpadli: Dominik P. - pilot, egzaminator, wykładowca przedmiotów lotniczych, przewodnicząca Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej - Katarzyna T., pracownik wydziału informatyki ULC - Wojciech G., pracownik departamentu operacyjno-lotniczego - Ewa C., pracownik departamentu personelu lotniczego Agnieszka N. oraz pracownik Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej Tomasz K.

Niewykluczone, że jeszcze dziś do aresztu trafi kolejnych kilka osób, także byłych urzędników ULC.

Sprawę korupcji w Urzędzie CBA prowadzi od grudnia 2008 roku. Wtedy Biuro zaalarmowała firma szkoląca pilotów. Dała znać, że mogło dojść do korupcji przy wydawaniu licencji obywatelowi Niemiec.