Wizyta Stasiaka w TPN miała związek ze śmiercią konia na drodze do Morskiego Oka. Przy okazji prezydencki minister chciał się zapoznać z działalnością Tatrzańskiego Parku Narodowego i sprawami Podhala. W dyrekcji TPN spotkał się z Andrzejem Gąsiennicą Makowskim, starostą tatrzańskim i Pawłem Skawińskim, dyrektorem TPN.

Na czas wizyty Władysława Stasiaka zaplanowano konferencję prasową z jego udziałem. Jakież było zdziwienie dziennikarzy, gdy minister na niej się nie zjawił. W tym czasie szef kancelarii prezydenta postawił na rozkosze podniebienia i pojechał na obiad.