Nieudana gruzińska misja Kaczyńskiego
- "Lech Kaczyński uratował Gruzję"
- Gruzja: Rosja od lat szykowała się do wojny
- Rosja zbroi się przeciw Gruzji. Będzie wojna?
- Prokuratura bierze się za Kownackiego
- Tusk i Kaczyński znów kłócą się o wyjazd
- Osetia Południowa nie ma już rządu
- Saakaszwili: Kaczyński był mężny!
- Zobacz, jak Kaukaz czci ofiary wojny
- "Prezydent marnuje pieniądze podatników"
- Polska broń w służbie gruzińskiej armii
- Juszczenko porównuje banderowców do AK
- Turcja i Armenia - koniec stuletniego sporu
- Putin grozi Gruzji nową wojną
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na lotnisku na prezydentów czekała gigantyczna kolumna samochodów, którą podstawił azerbejdżański przywódca Ilham Aliljew.
Alijew wcześniej rozmawiał z Kaczyńskim i obiecał mu pomoc. Jednak zaznaczył, że nie chce się mieszać do konfliktu.
"W rozmowie z Kaczyńskim rzucił kilka niewybrednych słów pod adresem Saakaszwilego. Twierdził, że Gruzja niepotrzebnie dała się wciągnąć w awanturę. Dodał jeszcze: <Ja jeszcze nie spaliłem za sobą mostów, zawsze mogę dogadać się z Kremlem>" - opowiada prezydencki minister.
Przez Azerbejdżan w kierunku Gruzji ruszyła kolumna oficjeli. Przy drodze co kilkanaście metrów stali azerscy milicjanci. Funkcjonariusze polskiego BOR ubrani jak na wojnę. Wokół spokój, ładne krajobrazy, pootwierane knajpy - żadnych oznak napięcia.
Na granicy oficjele przesiedli się do gruzińskich samochodów i pojechali do Tbilisi.
11.
Kaczyński próbował przejąć inicjatywę. Przez Piotra Kownackiego, który był już w Tbilisi starał się umówić spotkanie z Sarkozym. Strona polska naciskała na Gruzinów, żeby ci doprowadzili do spotkania z francuskim prezydentem. Gruzini odpowiadali, że niczego nie obiecują, bo to zależy od woli Sarkozy’ego.
W końcu francuski ambasador przekazał, że Sarkozy nie spotka się z Kaczyńskim ani innymi delegatami z Europy Wschodniej. Dlaczego? Francuzi znaleźli argumenty dyplomatyczne: "Sarkozy nie jest w Tbilisi z oficjalną wizytą jako prezydent Francji, a jedynie jako mediator Unii Europejskiej, i nie może spotykać się z przywódcami innych państw".
Kaczyński do stolicy Gruzji dotarł przed wieczorem. Nie było szans na dyplomatyczne rozmowy - pierwszym punktem programu był wiec. Dziesiątki tysięcy ludzi czekały już kilka godzin na placu przed budynkiem parlamentu w alei Rustawelego na wystąpienie Kaczyńskiego, Juszczenki i przywódców państw bałtyckich. Wszyscy wygłosili bardzo ostre mowy, ale polski prezydent był chyba najtwardszy:






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!