Biskup: Nie protestujcie przeciw Madonnie
"Nie ma sensu robić z koncertu Madonny wojny domowej" - mówi wieloletni organizator "Przystanku Jezus" biskup Edward Dajczak. Hierarcha ma pretensje do protestujących przeciwko sobotniej imprezie. O co? O to, że tylko jeszcze bardziej reklamują warszawski występ Madonny.
- Katolicy zagłuszą koncert Madonny hymnem
- CBA zajmie się aferą z Madonną?
- Szybki przegląd kochanków królowej popu
- Sprawdź, jak dojechać na koncert królowej
- Polacy odchodzą od Kościoła katolickiego
- Oto wszyscy pracownicy firmy "Madonna"
- Strażacy zgodzą się na koncert Madonny
- Zakręcona wieś pożąda obywatelki Madonny
- Wierni fani Madonny kontratakują
- Bemowo czeka impreza na sto fajerek
- Ratusz: Madonna zaśpiewa na Bemowie
- Oto, co polscy fani planują dla Madonny
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Biskup Edward Dajczak jest stałym gościem na "Przystanku Woodstock", bo od 10 lat organizuje towarzyszący festiwalowi "Przystanek Jezus". Teraz zabrał głos w kontrowersyjnej sprawie koncertu Madonny w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. "Nie ma sensu robić z tego koncertu wojny domowej, bo tylko się go bardziej promuje - stwierdził w rozmowie z KAI bp Dajczak.
Przeciwko zaplanowanemu na 15. sierpnia koncertowi sprzeciwiają się stowarzyszenia katolickie, które zapowiadają protesty w trakcie samej imprezy.
Wypowiedź biskupa nie oznacza, że popiera on organizację imprezy akurat w tym dniu. "Są wartości święte, które jak się podepcze, to nie ma już nic" - twierdzi duchowny i dodaje, że w dyskusji o występie Madonny zauważyć można "popadanie w skrajność", gdyż "jedni mówią, że świętowanie w Polsce jest zbyt poważne, a drudzy twierdzą, że jak to stracimy, to co zostanie?".
Biskup Dajczak przyznaje też, że odmówiłyby , gdyby to jego poproszono o odprawienia w sobotę mszy świętej w pobliżu miejsca koncertu. Tak jak konsekwentnie odmawia Jurkowi Owsiakowi odprawienia mszy na głównej scenie "Przystanku Woodstock". „Z Mszy świętej nie robi się karty przetargowej i nie odprawia się tam, gdzie ludzie nie chcą” - uzasadnia biskup.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!