Dziennik.plKraj

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Państwo na łasce Sytuacji

2009-08-13 | Ostatnia aktualizacja: 19:49 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dość powszechne jest dziś przekonanie, że Polska sprzed afery Rywina bezpowrotnie odeszła w przeszłość. Choć hasło IV RP nie doczekało się realizacji, to jednak postkomunizm, przeciw któremu było ono wymierzone, pozostaje już tylko wspomnieniem. Konstatacja ta, biorąc pod uwagę minione 20 lat, może budzić optymizm. Tymczasem Rafał Matyja, którego najnowszą książkę "Państwo, czyli kłopot" recenzuje w "Europie" Jarosław Gowin, takiego optymizmu raczej nie podziela.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jest to znamienne w wypadku twórcy idei IV RP. Dla Matyi pojęcie owo w latach 90. oznaczało przemiany instytucjonalne mające usprawnić funkcjonowanie państwa. Takich zmian nie przeprowadzono i Polsce nadal doskwiera słabość władzy. W tej sprawie Gowin zgadza się z Matyją, jednak jego ocenę kondycji dzisiejszej Polski uważa za zbyt krytyczną.

p

Jarosław Gowin*:

Matyja znowu formułuje diagnozy i recepty wyprzedzające swój czas

Jak pisał Hegel, sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu - mądrość przychodzi po czasie, drogą utorowaną przez doświadczenie. Lektura tomu publicystyki Rafała Matyi "Państwo, czyli kłopot" dowodzi, że mądrość możliwa jest także o brzasku: może trafnie chwytać sedno nadchodzących problemów, ujmować bieżące wydarzenia we właściwych proporcjach, porządkować chaos codziennej walki politycznej, a czasami nawet inspirować słuszne decyzje. Matyja, jako publicysta i naukowiec, a także ekspert doradzający rządom Suchockiej i Buzka, już na początku lat 90. zdefiniował główny problem postkomunistycznej Polski, stawiając pytanie o model, według którego ma być budowane państwo, o jego ustrój, zakres działań oraz konstytucyjne podstawy i mechanizmy zapewniające mu sprawność.

Obserwując czy uczestnicząc w wydarzeniach, które wykuwały zrąb niepodległego państwa, Matyja z narastającym - jak sądzę, przesadnym - pesymizmem sporządzał bilans błędów i zaniechań elit politycznych, z uporem aktualizował też katalog zadań i szans. Główną słabość kolejnych ekip postsolidarnościowych upatrywał w lekceważeniu znaczenia spraw ustrojowych spychanych na bok przez spory światopoglądowe, walki o rząd dusz i - jeszcze bardziej zaciekłe - konflikty o stanowiska i rady nadzorcze. Matyja starał się przy tym zwalczać "kompleks papugi", bezrefleksyjne powielanie rozwiązań sprawdzonych na Zachodzie. Wiele z nich sprawdzało się również w polskich warunkach, ale nie mogły zastąpić kompleksowego programu opartego na narodowej tradycji i dostosowanego do polskich realiów.

Źródło: dziennik.pl
123456następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «