Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Maria Kaczyńska zatopiła statek

2009-08-16 | Ostatnia aktualizacja: 19:50 | Komentarze: 0 | skomentuj

Turystom wypoczywającym na Helu przybyła kolejna atrakcja. Zatopiony dziś kuter "Bryza" ma być miejscem podwodnych wypraw płetwonurków. Mają ich tam przyciągać medale ukryte we wraku zanim poszedł na dno. Operacji przyglądała się Maria Kaczyńska. To ona dostała ostatni, setny medal.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To była pierwsza operacja celowego zatopienia statku w Polsce. "Bryza" to stary kuter łącznikowy typu K-18. Służbę rozpoczął w końcu 1964 roku, a zakończył w maju 2003 roku. Mierząca 29 metrów jednostka już dawno miała trafić na złom, ale los chciał inaczej.

Statek odkupiły za 85 tys. zł władze Helu. Dzisiaj zatopiono go 200 metrów od brzegu. Wcześniej wyczyszczono "Bryzę" ze wszelkich smarów, tak aby wyciek nie zanieczyścił wody.

Sama operacja zatopienia była dość skomplikowana. Najpierw "Bryzę" ustabilizowano za pomocą kilku kotwic. Następnie odkręcono zawory denne i jednostka zaczęła nabierać wody. Ta dostawała się też do kutra za pomocą wyciętych wcześniej otworów w burtach.

To właśnie przez te otwory do wnętrza statku dostawać się będą nurkowie. Na pokładzie "Bryzy" ukryto 99 okolicznościowych medali, które mają być "skarbami" przyciągającymi turystów.

Cała operacja zatopienia prowadzona była z pokładu holownika "Ocena". Tam też przyglądała jej się Maria Kaczyńska, żona prezydenta. To ona dostała ostatni, setny medal.

Miejsce, w którym spoczęła "Bryza", zostanie oznaczone specjalną boją. Natomiast na brzegu władze Helu chcą zamontować tablice z informacjami na temat jednostki. "Mamy nadzieję, że <<Bryza>> stanie się atrakcją, która przyciągnie do miasta więcej turystów. Zależy nam głównie na ludziach uczących się nurkować, dlatego właśnie na miejsce zatopienia kutra wybraliśmy w miarę płytką wodę blisko brzegu" - wyjaśnia p.o. burmistrza Helu Jarosław Pałkowski.

kc
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «