Marka Pudłowskiego znaleziono wczesnym popołudniem na ławce na głównym skwerku w miasteczku Bognor Regis. Był cały posiniaczony, lekarze orzekli że zginął w skutek pobicia. Jeszcze godzinę wcześniej nagrały go kamery w pobliskim banku. Zginął więc w biały dzień.

Mimo tego policja ciągle nie ma świadków zdarzenia. Dlatego o pomoc poprosiła Agnieszka Pudłowska, córka zamordowanego. W dramatycznym filmie wrzuconym na YouTube apeluje, aby na komendę zgłosili się wszyscy, którzy feralnego 3. sierpnia widzieli cokolwiek niepokojącego. "Pamiętajcie, że Marek Pudłowski był ojcem, mężem, bratem wujkiem. Pomóżcie nam" - apeluje dziewczyna łamiącym się głosem. Możliwe, że nagranie przyniesie skutek, bo w Wielkiej Brytanii jest o nim coraz głośniej. M.in. wyemitowała je telewizja BBC.

p