Areszt dla buntowników z poprawczaka
Myśleli, że podpalając poprawczak rozłożą odpowiedzialność za bunt w poznańskim zakładzie na wszystkich wychowanków. Przeliczyli się. Śledczy wyłapali prowodyrów. Było ich dziewięciu, a nie - jak sądzono - siedmiu. Dwójką zajmie się sąd dla nieletnich, reszta poczeka na rozprawę w areszcie.
- Polskie poprawczaki to tykające bomby
- Czy poprawczak leczy z agresji? Chyba nie
- Dziesięć lat za bunt w poprawczaku?
- Zarzuty dla buntowników z poprawczaka
- Resocjalizacja młodych? Droga i nieskuteczna
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd w Poznaniu postanowił o aresztowaniu siedmiu wychowanków, którzy we wtorek w nocy wywołali bunt i usiłowali podpalić poznański zakład poprawczy - poinformował Piotr Gerke, prezes Sądu Rejonowego Poznań Nowe Miasto i Wilda.
>>> Czy poprawczak leczy z agresji? Chyba nie
Do aresztu trafi więc siedem osób, ale zatrzymano jeszcze dwóch innych podopiecznych zakładu. Zatrzymani nie będą siedzieć za kratkami. Będą pod okiem kuratora i
prokuratora, a ich sprawą zajmie się sąd rodzinny i dla nieletnich. Mają bowiem po 17 lat.
Aresztowanym grożą surowe wyroki. Niektórzy z nich mogą trafić do więzienia nawet na 10 lat. Ciążą na nich ciężkie zarzuty - spowodowania powszechnego niebezpieczeństwa pożaru i
zniszczenia mienia. Jednemu z zatrzymanych, Krzysztofowi B., prokuratura zarzuciła także znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego.
We wtorek około godzimy 23:00 kilkunastu wychowanków zabarykadowało się na trzecim piętrze zakładu poprawczego. Tam podpalili zebrane sprzęty: łóżka, szafki i stoły. W budynku w
chwili zajścia przebywało 18 wychowanków.
>>> Polskie poprawczaki to tykające bomby
Według dotychczasowych ustaleń śledczych, przyczyną zajścia było nieudzielenie przepustek niektórym wychowankom. Zdaniem dyrekcji placówki, część wychowanków chciała uciec z
zakładu, a wszczęcie buntu i podpalenie miało ukryć nieudaną próbę ucieczki i rozłożyć odpowiedzialność na wszystkich uczestników zajścia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!