Naćpany kierowca zabił młodą dziewczynę
Warszawa, późny wieczór. Z autobusu wysiada 19-latka. Chce przejść na drugą stronę ulicy. Nagle uderza w nią ford. Kierowca nawet nie zwalnia i ucieka. Mimo reanimacji dziewczyna umiera. Na szczęście policjanci już mają kierowcę. Ma 17 lat i był pod wpływem marihuany.
- Co piąty wypadek to efekt jazdy po lekach
- Jazda na prochach, czyli uważaj, co bierzesz
- Nowe ostre kary dla pijanych kierowców?
- Kierowca wódką przywitał rok szkolny
- Zobacz szokujące statystyki policji
- Trzy ofiary wypadku, w tym dwoje dzieci
- Sprawca wypadku w Gdyni zatrzymany
- Noc poślubną spędziła w policyjnej celi
- Za dwa piwa za kierownicą stracisz auto na zawsze
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tragiczny wypadek wydarzył się na ulicy Grochowskiej po godzinie 22.00. Przez cała noc policjanci szukali kierowcy osobowego forda, który śmiertelnie potrącił młodą dziewczynę. W końcu ich poszukiwania przyniosły rezultat. "W godzinach porannych zatrzymaliśmy kierowcę" - informuje Sławomir Janowiec ze stołecznej policji.
Okazało się, że był nim 17-latek bez prawa jazdy. W dodatku testy wykazały, że był pod wpływem marihuany. Po jego przesłuchaniu zapadnie decyzja o postawieniu mu zarzutów i wniosku o areszt tymczasowy.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!