Polaków nie stać już na duże mieszkania
Banki drastycznie zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów hipotecznych. Rok temu czteroosobowa rodzina z miesięcznymi dochodami w wysokości 3,5 tysiąca złotych mogła liczyć na pożyczkę w wysokości 270 tysięcy złotych. Teraz musi szukać mieszkania aż o 62 tysiące tańszego.
- Rząd dołoży bezrobotnym do kredytu
- Kryzys ściął najwyższy polski wieżowiec
- To banki zarabiają na spadku cen mieszkań
- Kryzys sięgnął po nasze zarobki
- Przez lichwiarzy nie mam za co żyć
- Co trzeci kredyt mieszkaniowy z rządową dopłatą
- Nie daj sobie podnieść czynszu
- Braniccy chcą od państwa pamiątek i pałacu
- Polak nie wynajmie mieszkania na Wyspach
- Jan Kulczyk znowu najbogatszym Polakiem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Banki podczas wakacji odkręciły śrubę i po kilku miesiącach wstrzemięźliwości zaczęły udzielać kredytów hipotecznych nawet na 110 proc. wartości nieruchomości. Do tego ceny
nieruchomości w porównaniu z ubiegłym rokiem spadły nawet o 11 proc. Wydawać by się mogło, że powróciły złote czasy dla osób, które właśnie postanowiły kupić własne
mieszkanie.
"Niestety sytuacja nie jest tak wesoła, bo banki kompletnie zmieniły zasady wyliczania zdolności kredytowej klientów" - mówi Michał Macierzyński z portalu Bankier.pl.
"Przed kryzysem często nie zwracały uwagi na karty kredytowe, nie obchodziło ich, ile wynosi czynsz za mieszkanie. Wszyscy zakładali, że gospodarka ciągle będzie się błyskawicznie
rozwijała, a wraz z nią tak samo szybko będą rosły pensje. Gdy sytuacja na rynku się pogorszyła, banki zaczęły skrupulatnie prześwietlać swoich klientów. Dlatego też suma kredytu, na
jaką można w tej chwili liczyć, jest o wiele mniejsza niż w czasach hossy" - tłumaczy.
Jak wyliczyła firma doradcza Expander, czteroosobowa rodzina, której miesięczny dochód wynosi 3500 zł, w tej chwili dostanie kredyt w złotówkach w wysokości 208 tys. zł - aż o 62 tys. mniej
niż rok temu.
To oznacza, że choć ceny mieszań w ostatnich miesiącach dość znacznie spadły, to i tak musi sobie poszukać lokum o jeden pokój mniejszego. Średnio Polaków stać na 7 mkw. mniej niż
w poprzednie wakacje. Najgorzej mają mieszkańcy Gdyni, gdzie ceny zmniejszyły się nieznacznie. Zarabiająca 3500 zł rodzina może tam na kredyt kupić mieszkanie niespełna 30-metrowe, gdy
jeszcze przed rokiem byłoby to aż o 10 mkw. więcej.
"A jeśli taka rodzina będzie chciała zamieszkać w jednej z prestiżowych dzielnic położonych nad zatoką, na przykład w Orłowie, gdzie za metr trzeba zapłacić około 9 tys. zł, to
stać ją będzie zaledwie na 23-metrową kawalerkę" - wylicza Jarosław Sadowski, analityk z Expandera.
Jednak nawet w miastach, gdzie ceny spadły o ponad 11 proc., sytuacja nie wygląda różowo. W Krakowie przed rokiem przykładowa rodzina na kredyt mogła kupić sobie mieszkanie 35-metrowe,
obecnie – o 6 mkw. mniejsze. "W Sopocie ceny są tak wysokie, że ludzie z naszego przykładu mogą tam kupić obecnie jedynie lokal o powierzchni nieco ponad 19 mkw., zamiast 24,
na jakie było ją stać jeszcze przed rokiem" - dodaje Jarosław Sadowski.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w przypadku osób, które chcą zaciągnąć kredyt we frankach szwajcarskich. Zdolność kredytowa rodziny z wyliczeń Expandera obniżyła się w ciągu roku
o prawie połowę: z 245 do 125 tys. zł. Rok temu 245 tys. zł wystarczało na 35-metrowe, dwupokojowe mieszkanie z aneksem kuchennym we Wrocławiu. W tym roku za 125 tys. zł można kupić tylko
20-metrową kawalerkę w tym mieście.
"Niestety sytuacja w najbliższym czasie się nie zmieni. Banki obawiają się, że ludzie będą mieli problem ze spłatą kredytów" - komentuje Marek Rogalski z Domu
Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. "Europejskie standardy, które obowiązywały, jeszcze zanim zaczęła się światowa hossa, mówiły o tym, że suma wszystkich rat pożyczek i
innych opłat powinna wynosić nie więcej niż połowę dochodów. Banki właśnie wróciły do stosowania tych reguł" - dodaje Rogalski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!