Tak ojciec uczy syna złodziejskiego fachu
Podobno nikt nie rodzi się złodziejem. Nawet jeśli nie, to niektórzy zaczynają się uczyć "fachu" bardzo wcześnie. W Białymstoku ojciec wybrał się na włamanie ze swoim czteroletnim synem. Wpadli, bo mały rozpłakał się, gdy stał samotnie na czatach.
- Spektakularny skok na Tesco
- Tajemnicza śmierć 13-latka na boisku
- Włamywacze podglądali ofiary z doniczek
- 9-latka okradła kolegę i koleżankę
- Ukradli rury z... zakładu pogrzebowego
- Za narkotyki zapłacili... butami
- TVN pokaże włamywaczy w akcji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minionej nocy policjanci patrolujący białostockie osiedle Wygoda usłyszeli płacz dziecka. Nie była to jednak kolejna historia o malcu porzuconym w nocy. Chłopiec stał obok zaparkowanych samochodów i szlochając wołał tatę.
Policjanci zauważyli, że w zaparkowanym obok aucie wybita jest szyba. Zajrzeli do środka, a tam za siedzeniami chował się 30-letni mężczyzna. Okazało się, że to ojciec chłopca. Syn miał go ostrzec, gdy zauważy zbliżającą się policję, ale nie wytrzymał presji i wybuchnął płaczem.
Za próbę włamania mężczyźnie grozi 10 lat więzienia. Kwestią opieki nad dzieckiem zajmie się są rodzinny.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!