Prezes IPN odpowiada Putinowi
Dopiero co premier Rosji napisał do Polaków list w rzekomo pojednawczym tonie, a już przyszła krytyczna odpowiedź ze strony Instytutu Pamięci Narodowej. Prezes IPN, Janusz Kurtyka prostuje kłamstwa, które Władimir Putin przemycał, zrównując los żołnierzy katyńskich z losem radzieckich jeńców z 1920 roku.
- Szef IPN o moskiewskiej wersji prawdy
- Lewica: Putina ma rację w kilku kwestiach
- Tusk już wie, jak odpowiedzieć Rosji
- Kurtyka: Polska to wyrzut sumienia Europy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Władimir Putin w liście do Polaków – który opublikowała dziś "Gazeta Wyborcza" - wzywał, by cmentarze w Katyniu i Miednoje, tak jak i tragedia czerwonoarmistów
wziętych do polskiej niewoli w 1920 roku, stały się symbolem "wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia". Tymczasem Janusz Kurtyka w specjalnym oświadczeniu przypomina, że o
ile sowieccy jeńcy ginęli przede wszystkim od tyfusu, to polscy żołnierze zginęli w "na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego" i to w "drobiazgowo
zaplanowanej zbrodni". Zrównywanie losu polskich i sowieckich żołnierzy, Kurtyka uznał za "niedopuszczalne".
>>>PiS o liście Putina: Zabrakło przepraszam
Podobne działania uznał za "bezprecedensową próbę podważenia wyników badań naukowych, opartych o rzetelną podstawę źródłową".
"Szczególny niepokój wzbudza fakt, iż w kampanii tej biorą udział przedstawiciele instytucji państwowych, na czele ze Służbą Wywiadu Zagranicznego Rosji i członkami prezydenckiej
Komisji dla Przeciwdziałania Próbom Fałszowania Historii na Szkodę Interesów Rosji. Forsowanie twierdzeń ewidentnie nieprawdziwych i kłamliwych w imię bieżących interesów politycznych
nie służy prawdzie historycznej i dialogowi, nie służy ani Rosji, ani Polsce - krajom i narodom których relacje historyczne są szczególnie nasycone emocjami" - czytamy w
internetowym wydaniu "Rzeczpospolitej", która jako pierwsza dotarła do oświadczenia Kurtyki.
"Podobny charakter noszą próby świadomej dezinformacji związanej z podpisaną 26 I 1934 r. między Polską a Niemcami Deklaracją o niestosowaniu przemocy. Deklaracja ta była
dyplomatycznym uzupełnieniem zawartego dwa lata wcześniej polsko-sowieckiego Układu o nieagresji, w 1934 r. przedłużonego do 1945 r. Obydwa dokumenty były wyrazem podstawowej zasady polskiej polityki zagranicznej w owym czasie, opierającej się na zasadzie zachowania równego dystansu do Niemiec i Związku Sowieckiego, w tym nie uczestniczenia w sojuszach skierowanych przeciwko
drugiemu z sąsiadów" - napisał Kurtyka.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!