"Zbiorowy gwałt? Sama chciała"
Już dwa miesiace trwa dziwne śledztwo w sprawie zbiorowego gwałtu na 17-latce spod Tucholi. Sprawcy są wolni, a rodzinie dziewczyny sugeruje się, że... ona sama chciała seksu grupowego. Nie wiadomo tylko jak o tym mogła mówić, bo była nafaszerowana narkotykami do nieprzytomności.
- Nieletnie prostytutki pod lupą naukowców
- Ksiądz skandalista opowie o seksie
- Polski Fritzl gorszy od oryginału?
- Wyuzdane nastolatki zadźgały "dziadka"
- W Łodzi nie będzie seksu przed ślubem?
- Brutalnie zgwałcił i wrzucił do rzeki
- Polak-katolik poszukiwany do orgii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zgwałcona 17-latka nie pasuje do typowego stereotypu imprezującej dziewczyny z małej miejscowości. W nocy z 18 na 19 lipca wybrała się na urodziny kolegi organizowane na działkach pod Tucholą (woj. kujawsko-pomorskie). To była jej pierwsza impreza w życiu. Na co dzień dziewczyna zajmuje sie rzeźbą i malarstwem, jest stypendystką marszałka województwa.
Po feralnej imprezie znalazł ją brat. Była przemoczona, miała drgawki. "Siostra nie jest typem imprezowiczki. Wiem, że tam ją namawiali do picia wódki. Jeden z nich przyznał się, że z nią współżył. Powiedział, że nie weźmie wszystkiego na siebie i wskazał trzech innych" - opowiada brat poszkodowanej, sam dorosły mężczyzna.
Dziewczyna ma wyniki obdukcji wskazujące, że została zgwałcona. Mimo tego sprawcy pozostają na wolności. Ojciec dziewczyny oburzony odrzuceniem jego wniosku o tymczasowej aresztowanie sprawców, napisał skargę do ministerstwa sprawiedliwości. Tam zdecydowano, że nadzór nad śledztwem przejmie prokuratura apelacyjna w Gdańsku. To nie spodobało się prokuratorom z Tucholi. "Zamiast pisać do Warszawy, ten tatuś powinien raczej spojrzeć na wychowanie dziecka. Takie można odnieść wrażenie, czytając akta sprawy" - usłyszeli w lokalnej prokuraturze dziennikarze "Expressu Bydgoskiego", którzy nagłośnili sprawę. Na takie stwierdzenia oburza się ojciec dziewczyny. "Sprawcy zawsze będą twierdzić, że sama chciała. Podobno zeznali, że córka miała ochotę na seks zbiorowy. Jak mogła się na cokolwiek zgodzić lub nie, skoro była nieprzytomna. Była cała posiniaczona" - mówi.
Tymczasem prokuratura w Tucholi nie ma sobie nic do zarzucenia. "Przesłuchaliśmy większość świadków. W zeznaniach uczestników imprezy są znaczące różnice. Jedni twierdzą, że dziewczyna została wykorzystana seksualnie. Inni mówią, że sama tego chciała. Czekamy na wyniki badań retrospektywnych, które mają odpowiedzieć, czy nastolatka wypiła tyle alkoholu, by móc stracić przytomność" - mówi Krzysztof Ziehlke, szef Prokuratury Rejonowej w Tucholi.






















~XL2011-01-15 14:41
Pragnąłbym aby ci znakomici dziennkarze Ekspresu Bydgoskiego zainteresowali się dzisiaj tą sprawą - co się stało,jak została zakończona/!/ bardzo prosto jest zrobić tanią sensację aby podnieść sprzedaż a gdzie rzetelność i obiektywizm?
~x2010-10-22 09:46
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101022/AKTUALNOSCI/509565016
~ziner2010-07-29 16:59
pod wpływem narkotyków ludzie potrafią sie zmieniac a inni potrafią to wykorzystac zabawa swiadoma zmniejsza ryzyko
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!